Budapeszt czeka na maraton

Drodzy,
Czas na obiecany wczoraj wpis z Budapesztu, do którego dotarliśmy tuż po godzinie 16:00. Z lotniska odebrał nas przesympatyczny Istvan, który przy okazji opowiedział nam o historii miasta, o najważniejszych zabytkach itd. Tym samym udało nam się sprawdzić z nim naszą listę must-see :) 

Ale czas na zwiedzanie przyjdzie jutro po południu i w niedzielę! Teraz nie zwiedzanie mi w głowie :)  Po zameldowaniu się w hotelu położonym po stronie Pesztu zostawiliśmy bagaże i ruszyliśmy na Pasta Party wydane przez organizatorów 29. SPAR Budapest Marathon.

 Impreza odbywała się niedaleko linii mety maratonu w namiocie zlokalizowanym na przeciwko Biura Zawodów. Gdy dotarliśmy na miejsce impreza trwała w najlepsze :) Całkiem sporo biegaczy już siedziała przy drewnianych stołach wcinając rzecz jasna makaron. Było to jedyne danie dostępne dzisiaj w tym namiocie, ale to raczej nic dziwnego :) Za to można było wybrać ten makaron w 3 wariantach - z serem polany śmietaną, z cukrem lub z boczkiem. Do tego do wyboru piwko lub woda. Nie prowadziłem statystyk, ale widziałem, że chyba jednak większym powodzeniem cieszyło się piwo. 

My wybraliśmy makaron z serem z dodatkiem śmietany i do tego oczywiście piwo, które wypiliśmy na pół, tak żeby nie przesadzić, a jednak podejść do tematu na luzie. Makaron całkiem dobry, może trochę bardziej bym go posłodził, ale bez tego dawał radę. Bywalcy maratońskich Pasta Party dobrze wiedzą, że przecież to nie o makaron tutaj chodzi, a o atmosferę, a ta była jak najlepsza! O nastrój zabawy dbała ludowa kapela, która cieła, aż nóżka pod stołem chodziła :) 


Między Biurem Zawodów a namiotem, w którym odbywało się Pasta Party ustawionych było kilka stoisk sponsorów oraz przedstawicieli innych biegów, również polskich. Nie nazwałbym jednak tego Expo - było to zdecydowanie spore zaskoczenie, że przy 24 tysiącach uczestników nie zostały zorganizowane przy okazji targi sprzętu wojskowego. Za to wśród promujących się biegów były 2 z Polski i tak się składa, że oba bardzo dobrze mi znane. 

Swoje stoisko wystawiła Fundacja Maraton Warszawski zachęcając Węgrów i nie tylko do startu w 10. jubileuszowym Półmaratonie Warszawskim, do którego zapisy wystartowały dzisiaj punktualnie o godzinie 10:10.  Kasia i Jagoda, które promowały warszawską imprezę mówiły, że sporo osób było zainteresowanych startem w stolicy, wielu biegaczy pytało również o maraton. Na stoisku można było również wziąć udział w losowaniu pakietu startowego na warszawską połówkę.


Drugim biegiem, który promował się dzisiaj w Budapeszcie był Cracovia Maraton, który zapraszał biegaczy do startu w 14. edycji tego biegu zaplanowanego na 19 kwietnia 2015. Jak mówił Łukasz Mrugalski, który wspólnie z Robertem Strupiechowskim promował krakowski maraton wielu maratończyków dopytywało o szczegóły startu w tej imprezie. Krakowianie pojawili się na Budapest Marathon drugi raz z rzędu, ich zeszłoroczna wizyta zaprocentowała pojawieniem się wielu biegaczy z Węgier na liście startowej. Jak będzie w przyszłym roku na Cracovia Maraton, zobaczymy!


Oczywiście odebrałem również pakiet startowy na jutrzejszy bieg. 

Z czego się składa?

Oczywiście numer - 6207 :), worek, koszulka techniczna z logo maratonu i czapeczka. Trzeba przyznać, że to całkiem bogaty pakiet!


Ok, czas spać, start jutro o 11:00. Gdybyście chcieli zobaczyć Budapest Marathon - od 10:00 na stronie internetowej będzie dostępna relacja video.

Trzymajcie kciuki!

Rozmowa

Idealne miejsce na Twój komentarz!