MetaRun, czyli najlepszy but w historii marki ASICS

Wielka Premiera modelu MetaRun już za nami. W Warszawie wypadła bardzo okazale, Sklep Biegacza na Powiślu szczelnie wypełnił się przedstawicielami środowiska biegowego. Wśród uczestników nie brakowało dziennikarzy, blogerów oraz biegaczy zainteresowanych nowym modelem marki ASICS. Wyjątkowym gościem premiery był Arkadiusz Gardzielewski, ambasador marki.

A może Lake Balaton Supermarathon?

fot. futanet.hu
Tytuł posta może brzmi nieco wyzywająco, ale uspokajam – nie zamierzam w przyszłym sezonie biegać dłuższych dystansów, niż maraton.

Chciałbym natomiast zachęcić tych z Was, którzy myślą o startach ultra w 2016 roku do zmierzenia się z Balaton Supermarathonem na Węgrzech. Impreza odbędzie się w dniach 17-20 marca 2016. 

Mimo wszystko Wiktoria

Z Jaśkiem Szczepłkiem na ostatniej prostej XXVII Biegu Niepodległości (fot. Tomasz Kłosek)
Bieg Niepodległości tradycyjnie kończy sezon biegowy oraz cykl Warszawskiej Triady Biegowej. To kultowa impreza, która ściąga do stolicy biegaczy z całej Polski. Nie byłem pewien, czy po raz szósty z rzędu wystartuję w tym biegu, ponieważ z żoną oczekiwaliśmy na narodziny córki. 

Okazało się, że Wiktoria postanowiła pojawić się na świecie 10 listopada, w przeddzień Biegu Niepodległości. Grzeczna córeczka, zdążyła przed zamknięciem sezonu! Otworzyło to szansę startu w tej wyjątkowej imprezie. Pobiegłem i w ten sposób świętowałem urodziny córki i zakończenie tego niesamowitego roku w bieganiu.

Jak bić życiówkę na dychę, to tylko w Warszawie na Biegu Niepodległości!

Na mecie biegu OSHEE z rekordem na dystansie 10km (fot. fotomaraton.pl)
W enduhub.com, internetowej bazie wyników z imprez biegowych zostało zarejestrowanych dokładnie 40 moich rezultatów z biegów na dystansie 10 kilometrów. Wszystkie te starty miały miejsce w okresie od 4 października 2009 i mojego debiutanckiego startu w "Biegnij Warszawo" do dnia dzisiejszego. Te 40 startów to  niemal połowa z tych 84, które Enduhub zebrał w jednym miejscu.  Oczywiście zakładam, że mogą być imprezy, które nie zostały uwzględnione w tym zestawieniu, ale nie zmienia to faktu, że to właśnie "dychy" biegam najczęściej. 

W dzisiejszym wpisie chciałbym prześledzić postępy, jakie zrobiłem na tym dystansie w ciągu ostatnich 6 lat. Liczę, że uda mi się odpowiedzieć na pytanie, jak udało mi się złamać magiczną barierę 40 minut na 10km. A w zasadzie to nawet 39 minut, ponieważ mój obecny rekord na "dychę" wynosi 38:45. Jak wskazuje tytuł tego wpisu kluczową rolę w moich postępach na tym dystansie odegrał warszawski Bieg Niepodległości.

GT-1000 4 - komfortowy towarzysz dłuższych wybiegań

Ja i moje GT-1000 4 (fot. kadr z filmu promocyjnego)
W sezonie 2015 dołączyłem do drużyny ASICS Frontrunners Polska, która skupia zawodowych sportowców oraz takich amatorów jak ja. Dzięki temu otrzymuję wsparcie m.in. w postaci sprzętu sportowego ASICS na cały sezon. 

Na moim blogu postaram się przedstawić Wam recenzję butów, w których miałem (i wciąż mam) okazję trenować przygotowując się do najważniejszych startów w sezonie 2015. Na pierwszy ogień pójdzie dzisiaj model ASICS GEL GT-1000 4, który trafił do mnie w lipcu przy okazji nagrywania filmu promocyjnego produktów z kolekcji AW15. 

Dulnik w szkole, czyli pogadanki z dzieciakami o bieganiu

Uczniowie byli bardzo aktywni! (fot. Paweł Filek, Anna Czerepak)
W ubiegłym tygodniu odwiedziłem Szkołę Podstawową nr 312 im. Ewy Szelburg-Zarembiny na warszawskim Gocławiu i poprowadziłem serię pogadanek o sporcie z dzieciakami, a ściślej mówiąc uczniami klas I-III. Na zajęcia trafiłem w związku z propozycją Doroty, mamy Filipa, ucznia tej szkoły. Okazuje się, że placówka w tym roku stawia na aktywność fizyczną oraz zdrowe odżywianie.

Zostałem poproszony o to, aby przyjść na zajęcia i spróbować zaszczepić w uczniach żyłkę do uprawiania sportu. Zgodziłem się od razu, ale od razu też poczułem tremę. Czy poradzę sobie z poprowadzeniem takich zajęć? Czy uda mi się zainteresować dzieciaki tematem biegania?

Dwójka poza zasięgiem, ale Budapest Maraton i tak był wspaniały!

Wyjeżdżając do Budapesztu na maraton zapowiadałem walkę o złamanie 3 godzin w maratonie. Wiedziałem, że moje ostatnie starty kontrolne nie wyszły tak, jak chciałem i brakowało mi mocy, którą dysponowałem w pierwszej części tego sezonu.

Chciałem jednak zmierzyć się z tą trójką, zweryfikować formę i pobiec najlepiej, jak potrafię w tym najważniejszym starcie jesieni. 

Stanęliśmy na podium Maratonu Warszawskiego!


ASICS Frontrunners Polska ze statuetką za 2. miejsce (fot. Ewelina Jabkiewicz)
To był niezapomniany weekend z Maratonem Warszawskim, imprezą do której zawsze będę miał sentyment choćby z tego powodu, że właśnie na tym biegu 25 września 2011 roku zadebiutowałem na dystansie 42,195. W tym roku wziąłem udział w tej imprezie po raz pierwszy od 2012 roku, przez te ostatnie lata jakoś  nie nabrałem apetytu na maraton w Warszawie, a rozgrywany równolegle bieg na piątkę w ostatni weekend września nie był mi po drodze. 

W tym roku Fundacja Maraton Warszawski równolegle z 37. edycją PZU Maratonu Warszawskiego po raz pierwszy zorganizowała Maraton Sztafet, w którym postanowiłem wziąć udział wspólnie z kolegami z ASICS Frontrunners Polska. Decyzja o starcie okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ udało nam się stanąć na podium Maratonu Warszawskiego jako 2. najszybsza sztafeta wśród 291. ekip, które rywalizowały wczoraj na ulicach stolicy!

McFIT otworzył trzecie studio w Warszawie

Od początku sezonu 2015 partnerem mojego bloga jest McFIT, największa w Europie sieć studiów fitness. Dotychczas w Warszawie funkcjonowały dwie lokalizacje - moja ulubiona przy Ostrobramskiej oraz na Nowym Świecie przy skrzyżowaniu z ulicą Świętokrzyską.

Od ubiegłego tygodnia swoją działalność rozpoczęło trzecie studio McFIT w Warszawie zlokalizowane pod adresem Al. Jerozolimskie 123a, czyli dokładnie przy Pl. Zawiszy. Z okazji otwarcia do 30 września każdy może wypróbować studio i trenować w nim bezpłatnie i bez zobowiązań tyle razy, ile tylko chce.

Okazały jubileusz Półmaratonu PHILIPS Piła!

Start 25. Półmaratonu PHILIPS Piła (fot. FotoMaraton.pl)
Początek września co najmniej od trzech lat kojarzy mi się z Piłą, niewielkim miastem położonym w Wielkopolsce, nad rzeką Gwdą. Mieszkają tam ludzie całkowicie oddani bieganiu, którzy od ćwierć wieku organizują bieg uliczny.

Mowa o pomysłodawcy biegu Henryku Paskalu, jego żonie Helenie i grupie ludzi, którzy stworzyli w Pile doskonałe warunki do rozwoju biegowej imprezy masowej. Zaczęli 25 lat temu organizując bieg na dystansie 15km pod nazwą "Pilska Piętnastka" a od 2000 roku za ich sprawą w Pile odbywa się Półmaraton.Od samego początku impreza zyskała mocnych partnerów - firmę PHILIPS i markę ASICS, które wspierają pilską połówkę do dzisiaj.

Nie co dzień jest niedziela

Biegnę drogami powiatu warszawskiego zachodniego (fot. Iwona Adamczyk)
W niedzielę wystartowałem w 5. Półmaratonie Powiatu Warszawskiego Zachodniego im. Janusza Kusocińskiego, który rozgrywany jest między miejscowościami Błonie i Borzęcin Duży. Był to mój trzeci start w historii tej imprezy, którą lubię ze względu na szybką trasę. Jej profil nie może być inny, w końcu po drodze możemy podziwiać typowo mazowieckie, płaskie krajobrazy.

Zającowanie jest fajne

Bieganie to sama radość! (fot. Dorota Świderska, maratonczyk.pl)
Zającowanie to odpowiedzialne zajęcie. Mimo, że nie biegniesz na maksimum możliwości, to jednak nie jest rzeczą łatwą pobiec równym tempem na wskazany czas. Zdecydowanie prostsze jest bieganie na maxa, tutaj zegarek służy tylko do tego, aby śledzić mijające kilometry oraz czasy, w jakich je zamykasz. 

Wczoraj w rolę zająca wcieliłem się po raz drugi w życiu, po raz pierwszy na dystansie 10 km. Cel - 41 minut, zawodnicy - Pela i Kicław, impreza - 25. Bieg Powstania Warszawskiego.

Kuba chudnie i jedzie do Budapesztu na maraton!


Czas na rozstrzygnięcie konkursu "Polacy na 30. SPAR Budapest Marathon". Problemów z wytypowaniem zwycięzcy nie było, ponieważ na konkurs wpłynęła jedna praca. 

Jej autorem jest Kuba Frołow, który w poście z filmem napisał, że dla niego "budapeszteński maraton to wyzwanie rzucone samemu sobie - bieg, który jest celem nie tylko sportowym, ale i ze wszelkich miar mentalnym". Jednocześnie Kuba rzucił mi wyzwanie! Stwierdził, "co tam złamać trójkę! Każdy łamie trójkę w maratonie, wcześniej czy później! Ale czy każdy chudnie prawie sześć i pół kilo?"

210 Polaków już zapisało się na Budapest Marathon. Chcesz do nich dołączyć? Weź udział w konkursie!

Na metę wbiega Mariusz Ignacak, najszybszy Polak ubiegłorocznej edycji Budapest Marathon
Specjalnie dla czytelników mojego bloga przygotowałem niespodziankę - konkurs, w którym można wygrać pakiet startowy na 30. SPAR Budapest Marathon! Zainteresowani? To czytajcie dalej :)

Roztrenowanie, czyli reset głowy i ciała

Meta 10. Półmaratonu Warszawskiego (fot.FotoMaraton.pl)
Dokładnie tydzień temu po starcie w 3. Półmaratonie Radomskiego Czerwca ’76 ogłosiłem 2 tygodniową przerwę w treningach. Zdecydowałem się na pauzę mimo, że nic mi nie dolega, nic mnie nie boli, wręcz przeciwnie – fizycznie czuję się naprawdę dobrze.

Cały czas jednak pamiętam o tym, że przygotowania do obecnego sezonu rozpocząłem na początku listopada ubiegłego roku, a to oznacza, że za mną ponad pół roku intensywnych treningów i mniej lub bardziej wyczerpujących startów na wszystkich dystansach – od 5 kilometrów do maratonu. 

Pierwsza część sezonu zakończona z przytupem! Z Radomia wracam z rekordem w półmaratonie

Biegnę ulicami Radomia (fot. www.radom24.pl)
Mój dzisiejszy start w Półmaratonie Radomskiego Czerwca ’76 był ostatnim w pierwszej części sezonu. Dodam, że bardzo udanej części, podczas której poprawiłem rekordy życiowe na wszystkich dystansach – od 5 km do maratonu. Jadąc do Radomia chciałem mocnym akcentem zakończyć ten okres, aby w dobrym nastroju rozpocząć 2 tygodniowe roztrenowanie.

Do startu w Półmaratonie Radomskiego Czerwca przygotowywałem się solidnie, ale nie planowałem ataku na mój rekord życiowy na dystansie 21,097km. Okazało się jednak, że ten szalony bieg skończył się po mojej myśli!

40 minut i 10 sekund w piekle, czyli Bieg Marszałka po raz piąty!

Mocny początek biegu! (fot. Tomasz Kłosek)
Bieg Marszałka to stała pozycja w moim kalendarzu biegowym. W Sulejówku startuję nieprzerwanie od 2010 roku zawsze mierząc się nie tylko z dystansem 10km, ale również potężnym upałem! Już takie szczęście mają organizatorzy tego biegu, że co najmniej w ciągu ostatnich pięciu lat temperatura w dniu startu oscyluje w granicach 30 stopni. Nie inaczej było dzisiaj, podczas VIII już edycji Biegu Marszałka!

W Biegu Marszałka jeszcze nie udało mi się pobiec szybciej, niż 40 minut i po dzisiejszym starcie już wiem, że plan złamania tej granicy, na wydawałoby się łatwej trasie, muszę odłożyć na przyszły rok.

10 powodów dlaczego warto wystartować w Budapest Marathon

Organizatorzy Budapest Marathon zwrócili się do mnie z propozycją objęcia przeze mnie roli ambasadora tej imprezy w Polsce. Mając w pamięci wspomnienia z mojego ubiegłorocznego startu nie wahałem się ani chwili, aby przyjąć to zaproszenie.

Zapowiadałem co prawda, że w tym roku na jesieni 25 października wystartuję w BMW Frankfurt Marathon, ale z różnych powodów okazało się, że zdecydowanie lepszym pomysłem jest start na początku października. Dlatego zdecydowałem, że po raz drugi pobiegnę w Budapeszcie. Mój cel na ten start to pokonanie granicy 3 godzin na dystansie 42,195 km. 

W Polsce szaleje Runmageddon!

fot. Aleksandra Bulanowska - www.bulanowska.com
Już od ponad roku obserwuję rynek biegów ekstremalnych w Polsce. Pozycję do przyglądania się trendom i tendencjom mam znakomitą, ponieważ od kwietnia 2014 jestem odpowiedzialny za działania PR dla największego w Polsce cyklu ekstremalnych biegów przez przeszkody, jakim jest Runmageddon. Począwszy od pierwszej edycji prowadzę Biuro Prasowe tej imprezy i siłą rzeczy uczestniczę w każdym evencie, rzecz jasna od drugiej strony, ekipy realizującej event. Obserwuję biegi ekstremalne, zarówno dosłownie, podczas kolejnych zawodów z cyklu Runmageddon, jak i rynek takich imprez, które w Polsce zyskują coraz więcej zwolenników.

Porównując sytuację na rynku biegów przeszkodowych w 2014 roku do stanu obecnego gołym okiem można dostrzec, jak mocno eksplodowała popularność takiego biegania w Polsce.

I SieBiega Półmaraton Kielecki, czyli kolejne biegowe marzenie spełnione!

Czekałem na ten bieg od dawna. Od bardzo dawna,  czyli od 4 października 2009 i mojego pierwszego startu w zorganizowanym biegu ulicznym w ramach Biegnij Warszawo. Wracając do domu od razu pomyślałem, jak fenomenalnie byłoby móc pobiec tak samo ulicami Kielc, mojego rodzinnego miasta. Przez ostatnie lata uważnie obserwowałem rozwój środowiska biegowego w tym mieście i cieszyłem się z każdej inicjatywy m.in. Kieleckiej Dychy rozgrywanej jako bieg trailowy oraz „Piątki dla Bartka”. 

Wciąż brakowało mi jednak imprezy biegowej z prawdziwego zdarzenia, poprowadzonej ulicami Kielc, na atestowanej trasie. Gdy dowiedziałem się o powstaniu stowarzyszenia biegaczy „SieBiega” wiedziałem, że taka impreza jest coraz bardziej możliwa. I wreszcie stało się! Na początku roku pojawiły się wreszcie pierwsze informacje i ruszyły zapisy do pierwszego w historii miasta Półmaratonu! Zapisałem się praktycznie od razu  i z niecierpliwością odliczałem dni do startu w Kielcach. 

Passa rekordów trwa. 5km w 19 minut!

Przed XXV Biegiem Konstytucji 3 Maja zastanawiałem się, czy uda mi się przedłużyć moją passę rekordów, która trwa od początku 2015 roku. Praktycznie w każdym biegu, w którym wystartowałem ostatnio poprawiałem swoje najlepsze wyniki. W ten sposób do wczorajszego startu uzyskałem nowe życiówki na dystansie 5km,10km, 21,097km oraz w maratonie. 

Wystartowałem w Biegu Konstytucji z silnym postanowieniem poprawienia czasu 19:24, który nabiegałem w styczniu podczas Pucharu Bielan. Realizacji tego celu sprzyjało praktycznie wszystko, począwszy od warunków pogodowych, przez wygodną strefę startową po dobre samopoczucie przed startem. 

39 minut złamane. Mam nowy rekord na dychę!

Tak się złożyło, że wczoraj pobiegłem swój pierwszy oficjalny bieg na dystansie 10km w tym roku. Z kilku powodów mój wybór padł na bieg OSHEE w ramach ORLEN Warsaw Marathon.

Po pierwsze wszystkim termin - od udanego startu w 10. Półmaratonie Warszawskim miałem prawie miesiąc, aby przygotować się do bicia rekordu na dychę. Po drugie największa impreza biegowa ASICS w Polsce - okazja do spotkania się z Frontrunnersami, którzy tego dnia zjechali się do Warszawy. Wreszcie po trzecie trasa - sprzyjająca szybkiemu bieganiu, prowadząca przez centrum stolicy.

Trenowałem sumiennie i już przed startem czułem, że jestem w stanie pobiec szybciej, niż 39:27. Tyle wynosił rekord, który nabiegałem 11 listopada 2014 roku podczas Biegu Niepodległości w Warszawie.

Wiosenne bicie rekordów trwa! 10. Półmaraton Warszawski na 01:24:49

Z medalem 10. Półmaratonu Warszawskiego!
Trwa mój piękny biegowy sen, z którego mam nadzieję nieprędko się wybudzić. Od samego początku 2015 roku każdy start w biegowej imprezie kończy się kolejnym rekordem życiowym. Tak było podczas Biegu Chomiczówki/Pucharze Bielan, na Półmaratonie Wiązowskim oraz na najważniejszym starcie na wiosnę, czyli Zurich Marato de Barcelona. 

Półmaraton Warszawski tak naprawdę trwa cały weekend. Sobotę wypełniają odwiedziny Biura Zawodów i strefy Expo, a niedziela to oczywiście start na dystansie 21,097km. Mogę śmiało powiedzieć, że był to wspaniały, biegowy weekend!

Mój Półmaraton Warszawski

Postanowiłem napisać dzisiaj kilka zdań na temat Półmaratonu Warszawskiego - imprezy, którą wielu biegaczy (w tym ja!) zalicza do swoich ulubionych. Szkoda, że organizatorzy nie zliczają zawodników, którzy debiutują na dystansie 21,097km. Z pewnością statystki wyglądałyby imponująco! Oczywiście znalazłbym się w tym gronie - w 2010 roku startując w 5. Carrefour Półmaratonie Warszawskim po raz pierwszy w życiu pokonałem półmaraton.

Dzisiaj na blogu krótki wpis o tym, jak wyglądały moje dotychczasowe starty w tej wyjątkowej imprezie. 

21. Maratona di Roma: "Długie wybieganie" Wojtka na 03:03:48!

Wojciech Wojciechowski
Dzisiaj na moim blogu gość specjalny. Po tym, co zrobił wczoraj w Rzymie z naciskiem na słowo GOŚĆ. Mowa o Wojciechu Wojciechowskim, który fenomenalnie pobiegł w 21. edycji Maratona di Roma. 

Zapraszam do lektury korespondencji Wojtka z Rzymu. Jego historia jest niezwykła i każe z jeszcze większym uznaniem patrzeć na wynik, który wczoraj nabiegał!

Plan wykonany. Barcelona na 03:02:57!


Z Barcelony wróciłem z tarczą! Wyciągnąłem wnioski z nieudanych maratonów w 2014 roku i przyłożyłem się nie tylko do biegania, ale również do ćwiczeń stabilizująco-wzmacniających. Przyniosło to efekt w postaci nowego rekordu życiowego dystansie 42,195km, który od 15 marca 2015 wynosi 03:02:57!

To był niesamowity weekend z maratonem w Barcelonie, podczas którego zagrało wszystko: moja forma, pogoda oraz taktyka biegu. Wynik, który nabiegałem w Hiszpanii bardzo mnie cieszy, nie miałem zamiaru w tej próbie atakować granicy 3 godzin. Chciałem się do niej zbliżyć, aby uzyskać dodatkowy zastrzyk motywacji, że złamanie "trójki" w maratonie jest naprawdę możliwe jeszcze w tym roku.

Jaka taktyka na Barcelonę? Wytypuj mój czas na maratonie i wygraj książkę!

Od maratonu w stolicy Katalonii dzielą mnie już tylko 4 dni. Przygotowania do startu w tej imprezie praktycznie się zakończyły, teraz pozostaje już tylko zaplanować najlepszą strategię na niedzielny bieg. To bardzo ważne zadanie, o czym wie chyba każdy, kto mierzył się z dystansem 42,195km. 

Z uwagi na to, że w niedzielę pobiegnę mój ósmy maraton w życiu, mam całkiem sporo doświadczeń w realizowaniu taktyk tym dystansie, niestety również tych negatywnych. Dzisiaj na blogu piszę o mojej taktyce na niedzielny maraton i...ogłaszam konkurs! Do wygrania super książka, którą polecam każdemu biegaczowi!

Za tydzień maraton w Barcelonie!

www.zurichmaratobarcelona.es
Do ósmego maratonu w życiu został już tylko tydzień! Moje przygotowania do 37. Zurich Maratό de Barcelona praktycznie się zakończyły. Udanym startem w ubiegłotygodniowym XXXV Półmaratonie Wiązowskim potwierdziłem, że jestem w dobrej formie, co nastraja mnie pozytywnie przed wyruszeniem na ulice stolicy Katalonii.

W dzisiejszym poście piszę o barcelońskim maratonie, jego historii i trasie. Aaaa wiecie, że mam już nadany numer startowy?

Wiązowna na 01:26:23! Mam nowy rekord życiowy w półmaratonie!

Biegowa wiosna zaczyna się w Wiązownie, na Półmaratonie, który jest najstarszym zimowo-wiosennym biegiem w Polsce. Tegoroczna, 35. już edycja imprezy została rozegrana w bardzo sprzyjających warunkach pogodowych. Kilka stopni na plusie i bardzo delikatny, jak na możliwości Wiązowny, wiatr zdecydowanie sprzyjały szybkiemu bieganiu. Do startu w tej imprezie zgłosiłem się bardzo późno, praktycznie w ostatni dzień zapisów on-line. 

Zwlekałem z zapisami, ponieważ nie wiedziałem, jak będę wyglądał po zimowych, wyczerpujących treningach. Uznałem jednak, że czuję się świeżo i po konsultacjach z trenerem zdecydowałem się wystartować w Wiązownie. Był to mój drugi start w tej imprezie - pierwszy, w 2012 roku zaliczyłem na 01:37:35. Z tego biegu zapamiętałem przede wszystkim...wiatr, silny porywisty wiatr, który bardzo mocno utrudniał bieganie. 

37. Zurich Marató de Barcelona już za miesiąc!


Przygotowania do mojego pierwszego w tym roku startu na dystansie 42,195km wkraczają w decydującą fazę. 37. Zurich Marato de Barcelona już za  miesiąc! Mimo, że będzie to mój ósmy bieg maratoński w życiu to zbliżający się start w stolicy Katalonii wyzwala we mnie ogromne emocje.

Maraton wcale mi nie spowszedniał, wciąż jest dla mnie wielkim biegowym świętem i generalnym sprawdzianem mojej dyspozycji. 

Falenica w końcu na biało. Znów rekord!

Na trasie sobotniego biegu (fot. D. Świderska)
Dopiero czwarta edycja Zimowych Biegów Górskich w Falenicy przyniosła warunki, które chociaż trochę nawiązywały do nazwy cyklu. Falenickie ścieżki pokryły się delikatną warstwą śniegu, a gdzieniegdzie występował lód.

W grudniu, gdy zaczynało się górskie bieganie w Falenicy deklarowałem, że będę startował tylko treningowo, na luzie, bez ścigania się. Ale...jakoś z edycji na edycję jednak przyspieszałem :)

35 km na 35. urodziny!

W takim składzie spotkaliśmy się na moje urodzinowe bieganie. Dziękuję! (fot. Maciej Nowakowski)
Jest już po północy, a to oznacza, że jest już po dniu moich 35. urodzin. To był naprawdę fantastyczny, bardzo biegowy dzień! Pomysł przebiegnięcia 35km na 35 urodziny pojawił się w piątek dość spontanicznie. Zerknąłem do mojego planu treningowego i zobaczyłem, że w niedzielę powinienem wykonać bieg na dystansie 26km.

Pomyślałem, sobie...hmmm w sumie w niedzielę są moje 35. urodziny! A może by tak dokręcić do tych 26km brakujące 9 km? 

Falenica po raz trzeci! Mam medal!

Okres zimowych ferii oraz Zimowy Maraton Bieszczadzki, który odbędzie się w niedzielę w Cisnej skutecznie wpłynęły na niższą frekwencję biegaczy podczas trzeciej odsłony cyklu Zimowych Biegów Górskich w sezonie 2014/2015. Tym razem nie miałem problemu ze zdobyciem numeru startowego, poza tym wcześniej wypełniłem zgłoszenie w Internecie a w Biurze Zawodów zameldowałem się już po godzinie 10:00.

Tłoku nie było dzisiaj ani w szkole, która pełni dla organizatorów rolę bazy, ani w strefie startu, ani na trasie. Jeśli dołożyć do tego doskonałe warunki w postaci bezwietrznej pogody oraz przeważnie suche ścieżki w falenickim lesie to wielu stałych bywalców biegowej Falenicy mogło pokusić się o nowe rekordy. 

Samo bieganie nie wystarczy! Relacja z warsztatu "Siła w bieganiu"

Wiszę sobie :) fot. piotrdymus.com
W ubiegłą środę wziąłem udział w bezpłatnym warsztacie „Siła w bieganiu”, który zorganizował miesięcznik „Bieganie” oraz Gravitan Health and Sport Clubs. Miejscem spotkania był klub tej sieci w Parku Handlowym Targówek przy ulicy Malborskiej 39 w Warszawie. Udział w zajęciach wzięło 10 biegaczy, którzy zostali wybrani w konkursie „Siła w bieganiu” ogłoszonym przez redakcję magazynu. 

Dwa rekordy życiowe w jeden dzień, czyli Chomiczówka 2015!

Na mecie Pucharu Bielan (fot. D. Świderska)
To był wspaniały biegowy weekend okraszony dwoma rekordami życiowymi, które nabiegałem startując w w X Pucharze Bielan oraz XXXII Biegu Chomiczówki. Jadąc na zawody nastawiałem się na szybkie bieganie, chciałem sprawdzić, czy praca którą wykonuję na treningach przynosi efekty. W tygodniu przed zawodami celowo odpuściłem jeden dzień biegania, żeby zachować świeżość podczas niedzielnych biegów.

Do myślenia o szybkim biegu zachęcała również pogoda z utrzymującą się wciąż wiosenną aurą. Kilka stopni na plusie i dobra, sucha nawierzchnia trasy biegu to w warunkach styczniowej imprezy biegowej na pewno rzadkość. Zapakowałem do plecaka buty startowe ASICS DS Racer 10, które charakteryzują się niską masą i sprężystością. W tych czerwonych rakietach naprawdę się lata :)

On The Run, czyli nocne bieganie po Łazienkach

Za nami pierwsza edycja cyklu biegów OnTheRun, kórą organizatorzy zapowiadali jako "elitarny bieg nocny po alejkach Łazienek Królewskich." Nie wiem, na czym polega owa "elitarność" wydarzenia, pewnie chodzi o to, że udostępniono tylko 500 pakietów startowych i faktycznie nie każdy chętny mógł wziąć w tym biegu udział. W świecie biegów jednak słowo "elita" znaczy jednak coś bardzo konkretnego - profesjonalnych biegaczy, którzy startują z pierwszej linii.

Rembertów Team podsumował sezon 2014

Z pucharem za II miejsce w Grand Prix
W sobotę, 10 stycznia w Kasynie AON odbyła się niezwykle miła uroczystość, czyli podsumowanie sezonu biegowego 2014 Rembertów Team. Na spotkanie przyszli biegacze startujący w barwach Rembertów Team na zawodach biegowych oraz przyjaciele zespołu.

Myślę, że śmiało mogę tak siebie nazywać, znamy się już kilka lat, ze względu na moje miejsce zamieszkania czasami biegamy razem po rembertowskich chodnikach oraz lasach. Jak na przyjaciela zespołu przystało zaopatrzyłem się w koszulkę teamu, którą założyłem na sobotnią imprezę.

Tłumy w Falenicy! Pobiegłem bez numeru

2015 rok biegowo otworzyłem startem w drugiej odsłonie Zimowych Biegów Górskich w Falenicy. Po iście wiosennej pierwszej edycji tego cyklu, przegadanej we wspólnym biegu z Olą Mądzik, tym razem nastawiłem się na samotny bieg od startu do mety.

Początek tygodnia z siarczystym mrozem w środę zapowiadał znacznie trudniejsze warunki, niż podczas grudniowych zawodów w Falenicy. Ale aura w tym roku ciągle płata figle i weekend znów przywitał nas pogodą, której bliżej do wiosny, niż zimy. Nigdzie nie było ani śladu lodu, o śniegu już nie wspominając. 

Grand Prix Rembertów Team 2014 za nami! Zająłem 2. miejsce

Dzisiaj na blogu wywiad, który przeprowadził ze mną Jacek Będkowski z Rembertów Team. Pretekstem do rozmowy było zajęcie przeze mnie 2. miejsca w Grand Prix Rembertów Team w 2014 roku.  

Grand Prix obejmuje starty w oficjalnych zawodach na różnych dystansach: 5 km, 10km, 21,098 km, 42,195 km i biegi ultra. Zawodnicy startując w wybranych biegach a następnie rejestrują swoje wyniki i przekazują do komisji Grand Prix Rembertów Team w ciągu 30 dni od ogłoszenia wyników. Po weryfikacji przesłanych wyników przydzielane zostaną punkty za każdy bieg. 

Zwycięzcą Grand Prix zostaje ten zawodnik, który zgromadzi najwięcej punktów w okresie w ciągu roku.

"Rywalizacja Marcina" w 2014 roku zakończona!

Nowy Rok to dobry moment na podsumowanie "Rywalizacji Marcina" w Endomondo, o której wspomniałem już w poprzednim wpisie. Uczestnicy tej zabawy biegali do końca, do ostatniego dnia 2014 roku.

Spraw zwycięstwa rozstrzygnęła się już wcześniej, tryumfował Jacek Będkowski przed Mateuszem Salą i Wojtkiem Wojciechowskim. 

Gratuluję! Pozdrowienia i wyrazy uznania należą się wszystkim uczestnikom rywalizacji w 2014 roku. Łącznie pokonaliśmy prawie 120 tysięcy kilometrów!