On The Run, czyli nocne bieganie po Łazienkach

Za nami pierwsza edycja cyklu biegów OnTheRun, kórą organizatorzy zapowiadali jako "elitarny bieg nocny po alejkach Łazienek Królewskich." Nie wiem, na czym polega owa "elitarność" wydarzenia, pewnie chodzi o to, że udostępniono tylko 500 pakietów startowych i faktycznie nie każdy chętny mógł wziąć w tym biegu udział. W świecie biegów jednak słowo "elita" znaczy jednak coś bardzo konkretnego - profesjonalnych biegaczy, którzy startują z pierwszej linii.

 Byłem bardzo ciekawy tego nowego cyklu biegów w Warszawie i  szybko zgłosiłem swój akces. Bieg ma możnego sponsora - PGE Polska Grupa Energetyczna S.A, który w całości sfinansował imprezę, dlatego wszystkie opłaty startowe (25zł/osoba) zostały potraktowane jako cegiełki na cel charytatywny. Niestety nie dotarła do mnie informacja, jakie cele zamierza PGE wspierać przy okazji OnTheRun, a szkoda - dobrze byłoby o tym poinformować biegaczy. W skład pakietu startowego wchodziła koszulka (dla każdego taki sam rozmiar - XL), lampka czołówka, worek na buty oraz numer startowy.

Mimo, że imprezę zaplanowano na wtorek lista startowa szybko wypełniła się nazwiskami biegaczy. Z tego co widziałem na stronie wydarzenia na Facebooku na kilka dni przed startem było jeszcze wiele osób zainteresowanych odkupieniem pakietu. 

Dla mnie wtorek to tradycyjnie dzień treningu z zespołem JacekBiega Running Team, który odbywa się na Agrykoli. Postanowiłem zatem połączyć oba wydarzenia i najpierw wziąłem udział w zajęciach prowadzonych przez Jacka Gardenera i później pobiegłem 5km alejkami Łazienek, po najpiękniejszym, zabytkowym parku Warszawy. Taki sam plan miała moja koleżanka z zespołu - Pela. Miałem świadomość, że nie będzie łatwo pobiec szybko po treningu, zwłaszcza że aktualnie pracujemy nad siłą biegową. 

Podczas zajęć, które zaczęły się o godzinie 19:00 i potrwały nieco ponad godzinę naprawdę mocno się zmęczyłem. Po rozgrzewce Jacek nakazał 10 serii podbiegów pod Agrykolę w narastającym tempie rozpoczynając od tempa maratońskiego. Zbiegaliśmy w tym samym tempie, w którym wbiegaliśmy. Pierwsze 5 serii były jeszcze w miarę, ale ostatnie wbiegnięcia okupiłem sporym wysiłkiem. To ćwiczenie pokazało mi, że jeszcze sporo pracy przede mną, jeśli chodzi o budowanie siły biegowej. 

Po wykonaniu głównej części treningu pobiegałem jeszcze trochę z Jędrzejem po bieżni i na zegarze wybiła godzina 20:20. Szybko dołączyłem do Peli, która już szykowała się do startu. Założyliśmy koszulki przekazane przez organizatorów, czołówki na głowę i pobiegliśmy na start zlokalizowany tuż przy stadionie Agrykoli. Uwagę zwracała naprawdę efektowna oprawa strefy startowej, rozświetlonej kolorowymi światłami. Na start oczekiwało ponad 500 biegaczy, trzeba było się trochę napracować, aby dostać się do przodu. Po drodze jeszcze spotkałem się z moim bratem Grzegorzem oraz częścią ekipy Rembertów Team. Na minutę przed startem stałem już w docelowym miejscu, gotowy o startu. Ruszyliśmy punktualnie o godzinie 20:30. 

Od razu zorientowałem się, że czołówka na trasie tego biegu jest niezbędna - pierwsza prosta była całkiem mocno oświetlona, ale...potem wchodzimy w zakręt i znajdujemy się na ścieżce, na której panują ciemności. Na początku, gdy biegliśmy w grupie można było korzystać jeszcze ze światła czołówek innych biegaczy, ale wraz z dystansem, gdy rozproszyliśmy się na trasie, należało polegać na własnej. Biegło mi się całkiem nieźle, zwłaszcza biorąc pod uwagę forsowny trening wykonany przed startem. Trasa była kręta, nie biegłem na maksa, nie chciałem ryzykować kontuzji, w takich ciemnościach łatwo o wywrotkę.

Górnik style :)
Nawierzchnia była bardzo różna, na kostce brukowej trzeba było szczególnie uważać
Jeszcze tylko ostatnia prosta....
i już meta!
Ostatecznie do mety dotarłem w czasie 21:30, co daje średnie tempo 4:17min/km. Poniżej zapis wtorkowego startu i treningu, łącznie wyszło ponad 20km.

Wczorajsze zawody wygrał wygrał Bartosz Ceberak (16:25) przed Bartkiem Olszewskim (16:39) i Jakubem Pudełko (16:46). 
Z Pelą na mecie OnTheRun
W strefie mety każdy dostał butelkę wody, izotonik, koc termiczny oraz ultralekki, fluorescencyjny medal. Po biegu mieliśmy jeszcze trochę czasu na wspólne zdjęcia oraz świętowanie 3 miejsca w kategorii K30, naszej koleżanki Emilii z Rembertów Team.

Z wyniku osiągniętego podczas OnTheRun jestem zadowolony, na prawdziwe ściganie przyjdzie czas w najbliższą niedzielę, podczas Biegu Chomiczówki (15km) i Pucharu Bielan (5km). Organizacyjnie do wczorajszej imprezy nie mam nic do zarzucenia, wygląda na to, że Warszawa zyskała kolejny ciekawy cykl imprez biegowych. 

Kolejna impreza już za miesiąc, coś mi się wydaje że niełatwo będzie o pakiety startowe :)

Rozmowa

  1. Biegłam i zgadzam się z Tobą - super impreza. Teraz pewnie będą wyścigi po pakiety kolejnych edycji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To był mój piąty bieg w życiu, ale pierwszy w nocy. Normalnie bomba! Do tego pogoda jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już szykuj się na Bieg Powstania Warszawskiego, który rozgrywany jest w nocy :) Wspaniała impreza :)

      Usuń
  3. Dzięki, Fajna relacja. Brzmi zachęcająco - postaram się pobiec za miesiąc

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak Ty nie chcialem sie scigac w tych ciemnosciach, ale atmosferka byla naprawde fajna :) w koncu jakis inny bieg a nie kolejny uliczny. Do zobaczenia za miesiac!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie jestem z Warszawy...ehh Wy to macie dobrze :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, w Warszawie sporo imprez biegowych! Są już i tacy, którzy twierdzą, że jest za dużo :) Ja tam nie narzekam, łatwiej ułożyć plan startów :) Zawsze taki bieg to pretekst do odwiedzenia Warszawy!

      Usuń
  6. Zaczęłam biegać od nowego roku i ten start był moim pierwszym w życiu. Umęczyłam się ale było warto! Czuję, że zaczynam "wsiąkać" w to bieganie :) Do zobaczenia za miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie mój pierwszy grupowy bieg czeka w tym roku i jak czytam takie relacje to nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, trzymam kciuki! Już wiesz, gdzie wystartujesz? :)

      Usuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!