Rembertów Team podsumował sezon 2014

Z pucharem za II miejsce w Grand Prix
W sobotę, 10 stycznia w Kasynie AON odbyła się niezwykle miła uroczystość, czyli podsumowanie sezonu biegowego 2014 Rembertów Team. Na spotkanie przyszli biegacze startujący w barwach Rembertów Team na zawodach biegowych oraz przyjaciele zespołu.

Myślę, że śmiało mogę tak siebie nazywać, znamy się już kilka lat, ze względu na moje miejsce zamieszkania czasami biegamy razem po rembertowskich chodnikach oraz lasach. Jak na przyjaciela zespołu przystało zaopatrzyłem się w koszulkę teamu, którą założyłem na sobotnią imprezę.

Patrząc na Rembertów Team najlepiej widać, jak bardzo rozwinęło się bieganie w naszej dzielnicy, jak wielu biegaczy przybyło przez te lata. Widać wyraźnie, że biegowy wirus zaraża coraz więcej ludzi w Rembertowie, ale nie ma co bić na alarm z tego powodu. Wręcz przeciwnie, należy się cieszyć, że przybywa biegaczy, którzy z roku na rok pokonują kolejne setki kilometrów.

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z Rembertów Team, które miało miejsce podczas "Biegu Sąsiadów" w 20 października 2012 roku - pierwszego, nieformalnego wtedy jeszcze, biegu ulicznego w historii dzielnicy, zainicjowanego przez Rembertów Bezpośrednio. Wystartowało wówczas 55 osób domagając się jednocześnie od władz dzielnicy organizacji biegu z prawdziwego zdarzenia. Wówczas poznałem m.in. Artura Bielca i Rafała Sajnuga, z którymi już kilka dni później umówiliśmy się na ganianie po rembertowskich lasach, włącznie z naszą kultową drogą czołgową.

Na trasie "Biegu Sąsiadów" - 20.10.2012 - fot. http://www.informatorkulturalny.waw.pl
"Bieg Sąsiadów" - 20.10.2012 - fot. http://www.informatorkulturalny.waw.pl
"Biegu Sąsiadów" - 20.10.2012 - fot. http://www.informatorkulturalny.waw.pl
Ruszyły wspólne wybiegania, pokonywaliśmy kilometry w rembertowskich lasach, wspólnie wyjeżdżaliśmy na zawody do Falenicy, a także m.in. na Półmaraton Warszawski, Orlen Warsaw Marathon, Biegi Marszałka w Sulejówku. Podczas tych wspólnych treningów poznawałem kolejnych biegaczy, szybko okazało się, że Rembertów żyje bieganiem! Zresztą do zespołu dołączyli również biegacze spoza naszej dzielnicy. W 2013 roku do Rembertów Team dołączył mój brat Adam, a w 2014 Grzegorz, mimo, że żaden z nich nie mieszka w Rembertowie. Nie starczyłoby  miejsca na blogu, aby opisać wszystkich ludzi z Rembertów Team, ale o kilku z nich chciałbym dzisiaj tutaj wspomnieć.

Dzięki Rembertów Team poznałem jednego z najlepszych biegaczy ultra w Polsce, reprezentanta naszego kraju na Mistrzostwach Świata na dystansie 100km, które odbyły się w Doha. Myślę tutaj oczywiście o Jacku Będkowskim, człowieku, który bieganie ma w sercu, przebywanie z nim, nie mówiąc już o wspólnych treningach to ogromna przyjemność. Doskonały motywator, o szerokiej wiedzy na temat biegania, zainteresowany postępami innych kolegów i koleżanek. Chętnie dzieli się doświadczeniami i radami, jest z zespołem na dobre i na złe. Nie zapomnę naszego ubiegłorocznego treningu w moje urodziny.

To właśnie Jacek w ubiegłym roku wpadł na pomysł zorganizowania Grand Prix Rembertów Team - rywalizacji, która obejmuje starty w oficjalnych zawodach na różnych dystansach: 5 km, 10km, 21,098 km, 42,195 km i biegach ultra. Zawodnicy startują w wybranych biegach a następnie rejestrują swoje wyniki i przekazują do komisji Grand Prix Rembertów Team w ciągu 30 dni od ogłoszenia wyników. Po weryfikacji przesłanych wyników przydzielane zostaną punkty za każdy bieg. Zwycięzcą Grand Prix zostaje ten zawodnik, który zgromadzi najwięcej punktów w okresie w ciągu roku. 

Jacek Będkowski opracował regulamin, zaprosił nas do zabawy i poprowadził całość od początku do samego końca! Liczenie punktów do Grand Prix z pewnością nie było łatwą sprawą, za niesamowite zaangażowanie Jackowi należą się ogromne brawa! Jestem mi niezwykle miło, że mogłem wziąć udział w tej zabawie.

Z Marcinem, Grzegorzem i Arturem
Jeszcze przed "Biegiem Sąsiadów" w niecodziennych okolicznościach, ale - a jakże!, biegowych poznałem Marcina Kuriatę - nazywanego pieszczotliwie przez wszystkich w Rembertów Team "Prezesem". Marcin to człowiek o wielkim sercu, wspaniały biegacz i wzór do naśladowania - miano, które otrzymał pasuje do niego jak ulał! "Prezes" żyje sportem, a bieganiem w szczególności, od kilku lat stoi za sukcesami jednych z największych imprez biegowych w Polsce rozgrywanych w ramach Warszawskiej Triady Biegowej, którą tworzą: Bieg Konstytucji, Bieg Powstania Warszawskiego oraz Bieg Niepodległości. W ubiegłym roku braliśmy razem udział w słynnej Konferencji Szkoleniowej PSB, o której pisałem na blogu. Marcin również włączył się w organizację Grand Prix, również dzięki niemu nagrody dla najlepszych w zestawieniu były niesamowite!

Wspomniałem już o Arturze Bielcu, ale warto napisać o nim więcej - to jeden z największych motorów napędowych  Rembertów Team. Człowiek o niespożytej energii, którą potrafi przekazywać innym. Wciągnął do RT chyba pół rodziny, włącznie z żoną! Spójrzcie tylko na wyniki Grand Prix, ilu Bielców tam walczy! Od wiosny do jesieni na stadionie AON w Rembertowie trwają "kołowania", na których każdego z otwartymi ramionami wita nie kto inny, tylko Artur. Pomaga osobom rozpoczynającym swoją przygodę z bieganiem, motywuje wspiera. Ma duży talent do pisania, sprawnie prowadzi fanpage zespołu na Facebooku, jest autorem świetnego tekstu na temat historii Rembertów Team. Bardzo kibicuję wszystkim w Rembertowie, ale Arturowi chyba najmocniej. Chciałbym, żeby spełnił swoje biegowe marzenia. 

Bardzo imponuje mi determinacją i zaangażowaniem Maciek Nowakowski, biegacz-brodacz, który na grupowych zdjęciach zespołu zawsze przyjmuje pozycję leżącą :) Maciek biega dużo i robi spore postępy, zawsze można na niego liczyć. Nie boi się wyzwań  - niedawno wpadł na bardzo ambitny pomysł, aby w 2016 roku pobiec z Rembertowa na Rysy! To prawie 400km! Istny wyczyn życia! Pomysłem tym zaraził również Artura Bielca. Mocno ściskam kciuki za powodzenie tego planu! 

Doskonale radzą sobie na biegowych ścieżkach Piotrowie - Grabowski i Żuchowski, którzy z roku na rok zwiększają kilometraż i pokonują swoje kolejne słabości. Bardzo aktywny w bieganiu jest również klan Młodożeńców - Jacek, Mirek i Magda oraz cała familia Bielców. Tak trzymajcie!

Jednak Rembertów Team to nie tylko panowie - w zespole jest silnie reprezentowana jest płeć piękna, które tworzą własny Rembertów Team Laski. Z powodzeniem rywalizowały już w Ekidenie, na pewno w 2015 nie odpuszczą! Szczególnie pasjonująco zapowiada się pojedynek między Sarą Grabowską-Tofel a Emilią Olędzką o miano najszybszej kobiety w Rembertowie. Już nie mogę doczekać się czerwca i tradycyjnego biegu Runbertów na dystansie 5km, który jest jednocześnie biegowymi mistrzostwami dzielnicy.

Mógłbym tak długo prezentować sylwetki biegaczy z Rembertów Team ale w sumie siadając do tego wpisu miałem zamiar napisać o sobotniej uroczystości zakończenia sezonu biegowego 2014. Część oficjalną spotkania w Kasynie AON poprowadził Marcin Kuriata. Zabrakło niestety Jacka Będkowskiego, ale połączył się z nami telefonicznie ze Szwajcarii, aby dowiedzieć się, czy ceremonia przebiega zgodnie z planem. 
Obowiązkowe zdjęcie z bannerem :)
Jaki był ten sezon dla mnie możecie przeczytać tutaj. Startując w biegach w ubiegłym roku zbierałem punkty do Grand Prix i pod koniec grudnia okazało się, że zająłem 2. miejsce w zestawieniu! Najlepszy okazał się Mirosław Młodożeniec, a zaraz za mną uplasował się Jacek Młodożeniec. Tuż za podium znalazła się najlepsza spośród kobiet - Emilia Olędzka, która wspaniale rozwija się biegowo - w kwietniu w Dębnie sięgnie po swoją Koronę Maratonów Polskich! Czołówka Grand Prix otrzymała pamiątkowe statuetki oraz bardzo atrakcyjne nagrody rzeczowe!


Mirosław Młodożeniec z pucharem za zwycięstwo w Grand Prix Rembertów Team!

Z rąk Marcina Kuriaty odebrałem puchar za zajęcie 2. miejsca w Grand Prix Rembertów Team
Jacek Młodożeniec - trzeci w Grand Prix
Czołówka Grand Prix Rembertów Team 2014
Nagrody za podium Grand Prix były naprawdę okazałe - oprócz pucharu otrzymałem również sportowe słuchawki Jabbra, futerał na telefon, kalendarz, książkę o bieganiu (jak ją przeczytam podzielę się z Wami swoimi wrażeniami na blogu) czy też darmowy start w wybranym biegu z cyklu Warszawska Triada Biegowa! Naprawdę warto starać się o dobre wyniki w tym sezonie, aby móc stanąć na podium Grand Prix!

Poniżej krótki film ze zdjęcia z podsumowania sezonu Rembertów Team 2014:

Rozmowa

  1. Gratuluję pucharu! Fajnie, że macie takie rywalizacje dzięki temu bieganie jest ciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dokładnie, jest ciekawiej i bardziej motywująco :)

      Usuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!