Samo bieganie nie wystarczy! Relacja z warsztatu "Siła w bieganiu"

Wiszę sobie :) fot. piotrdymus.com
W ubiegłą środę wziąłem udział w bezpłatnym warsztacie „Siła w bieganiu”, który zorganizował miesięcznik „Bieganie” oraz Gravitan Health and Sport Clubs. Miejscem spotkania był klub tej sieci w Parku Handlowym Targówek przy ulicy Malborskiej 39 w Warszawie. Udział w zajęciach wzięło 10 biegaczy, którzy zostali wybrani w konkursie „Siła w bieganiu” ogłoszonym przez redakcję magazynu. 

Na trening wybrałem się bardzo chętnie, ponieważ oprócz znanych mi Kuby i Ani z redakcji „Biegania” w zajęciach uczestniczyła również Ola prowadząca bloga PoraNaMajora. Tak się składa, że ostatnio coraz częściej nasze sportowe drogi krzyżują się w przygotowaniach do głównych startów w sezonie - dla Oli - maratonów w Londynie i Bostonie i miejmy nadzieję w Nowym Jorku (trzymam kciuki!), a dla mnie Marato de Barcelona oraz Berlin Marathon. Biegliśmy razem m.in. podczas pierwszej edycji cyklu Zimowych Biegów Górskich w Falenicy.

Ubiegłotygodniowe spotkanie rozpoczęło się od teoretycznego wprowadzenia na temat roli siły biegowej w treningu biegacza, którego dokonał Marcin Woźnica, trener personalny Gravitan. Dowiedzieliśmy się, czym jest siła biegowa, jaką rolę pełni odżywianie w treningu siłowym, jak powinny wyglądać obciążenia w treningu siłowy dla biegacza. Po tej krótkiej części Marcin zaprosił nas na salę, gdzie odbyła się dalsza część treningu.

Na „dzień dobry” wskoczyliśmy na bieżnię mechaniczną i w ramach rozgrzewki przebiegliśmy około 2-3km, każdy w swoim tempie. Następnie Marcin zaordynował serię ćwiczeń, do których wykorzystywaliśmy matę i stepper.

Były to cztery ćwiczenia wykonywane w seriach po 20 powtórzeń każde, zakończone 300 metrowym biegiem na bieżni.

  • Pierwsze zadanie polegało na wskakiwaniu i zeskakiwaniu ze steppera z przechodzeniem do pozycji leżącej.
  • W ramach drugiego przyciągaliśmy naprzemiennie kolana do łokci w leżąc na przedramionach.
  • Przedostatnie ćwiczenie polegało na wykonywaniu przysiadów z pięt siedząc okrakiem na stepperze.
  • Ostatnie opierało się o pozycję plank /deska/ z tą małą modyfikacją, że należało wyciągać na przemian rękę do góry wodząc za nią wzrokiem.  

Odbyły się trzy serie takich ćwiczeń, opłacało się pospieszyć z ich wykonywaniem, ponieważ maruderzy wykonywali karne pompki. Niestety byłem jednym z wolniejszych uczestników treningu i tego dnia również pompowałem i to sporo –musiałem zrobić 30 pompek.

Następnie Marcin pokazał nam, jak w treningu wykorzystywać taśmy TRX – zakładaliśmy je na najpierw na ręce i później na nogi ćwicząc różne partie mięśni.

Zajęcia zakończyła sesja rozciągania, którą każdy realizował indywidualnie.

Zaletą ubiegłotygodniowych zajęć w Gravitanie było na pewno to, że praktycznie wszystkie ćwiczenia można spokojnie realizować w domu. Jedynie z montażem taśm TRX mógłby być problem, ale to też można jakoś rozwiązać – dla chcącego nic trudnego! 

Spotkanie naszej grupy rozpoczęło cykl takich warsztatów w Gravitanie. Kolejne grupy biegaczy wezmą udział w warsztatach zaplanowanych na 21 i 28 stycznia. Podczas zajęć będą mieli okazję poznać m.in. sposoby ćwiczeń z wykorzystaniem maszyn i przyrządów dostępnych w klubie.

Moim zdaniem to naprawdę dobra okazja, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat treningu siły biegowej i poznać zestawy ćwiczeń, które możemy później wykonywać samodzielnie w domu, lub w klubie bez konieczności angażowania trenera.

Rozmowa

  1. Fajne zajęcia :) Muszę pomyśleć o takim treningu, w sumie jest dobry moment :) Powodzenia! Radek

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz super zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mnie też się podoba :) jest takie...inne ;)

      Usuń
  3. Proste ćwiczenia są najlepsze. Naprawdę nie potrzebujemy skomplikowannych akrobacji, żeby usprawnić się. To nie jest aż tak przyjemne jak bieganie :( Pozdrawiam Majki

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację Marcin, samo bieganie nie wystarczy. Ja chodzę jeszcze na basen, na rower, jogę - trzeba się całościowo rozwijać :) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie sobie wisisz :) też tak chcę :)

    OdpowiedzUsuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!