37. Zurich Marató de Barcelona już za miesiąc!


Przygotowania do mojego pierwszego w tym roku startu na dystansie 42,195km wkraczają w decydującą fazę. 37. Zurich Marato de Barcelona już za  miesiąc! Mimo, że będzie to mój ósmy bieg maratoński w życiu to zbliżający się start w stolicy Katalonii wyzwala we mnie ogromne emocje.

Maraton wcale mi nie spowszedniał, wciąż jest dla mnie wielkim biegowym świętem i generalnym sprawdzianem mojej dyspozycji. 

Ubiegły sezon nie był dla mnie szczególnie udany, jeśli chodzi o  starty na dystansie 42,195km.  Zaczął się od zepsutego taktycznie (ah ta głowa!) maratonu w Paryżu, a skończył się w 30 stopniowym upale w Budapeszcie, gdzie do półmetka bieg wyglądał nieźle, ale później z maratończyka stałem się turystą.

Moje dotychczasowe starty maratońskie:

25 września 2011 - 33. Maraton Warszawski - 03:46:45 - DEBIUT
28 kwietnia 2012 - 12. Cracovia Maraton - 03:44:53
30 września 2012 - 34. Maraton Warszawski - 03:39:16
21 kwietnia 2013 - Orlen Warsaw Marathon - 03:41:42
29 września 2013 - 40. Berlin Marathon - 03:14:34 - PB
13 kwietnia 2014 - 39. Marathon de Paris - 03:21:53
11 października 2014 - 29. Budapest Maraton - 04:04:48
15 marca 2015 - 37.  Marató de Barcelona - ??

http://www.zurichmaratobarcelona.es
Oczywiście oczekiwania przed 2014 rokiem miałem całkiem inne. To miał być sezon, w którym miałem zbliżyć się do magicznej granicy 3 godzin w maratonie. Włożyłem wiele wysiłku w treningi, ale niestety nie wykonywałem ich z głową - tzn. biegłem trochę więcej, niż zakładał plan (ręka do góry, kto z Was jeszcze tak robi!), całkowicie zignorowałem ćwiczenia core stability (brzmi znajomo?) oraz rozciąganie ("przecież nic mnie nie boli"). Te zaniedbania odbiły mi się mocną czkawką!

Postanowiłem, że przygotowania do sezonu 2015 zrealizuję uważnie wsłuchując się w to, co ma do powiedzenia mój trener, Jacek Gardener. Biegam tyle, ile zapisał w planie treningowym, chodzę na na salę z JacekBiega Running Team, gdzie wykonuję rozmaite ćwiczenia wzmacniające i stabilizujące. 
Końcówka zajęć w sali "Olinek" na Bobrowieckiej, czyli rozciąganie, a raczej jego próba (fot. Jacek Gardener)
Moje przygotowania wspiera również partner bloga - sieć siłowni McFIT, w których realizuję indywidualne treningi, przede wszystkim z wykorzystaniem lin TRX. Ponadto co wtorek pokonuję wraz z zespołem stromy podbieg na naszej ukochanej Agrykoli i czuję, że moja forma rośnie. 

Moje ulubione liny TRX w klubie McFIT przy ul. Ostrobramskiej (fot. G. Dulnik)
Poza tym regularnie biegam po falenickich wydmach. Dotychczas zaliczyłem wszystkie cztery edycje cyklu Zimowych Biegów Górskich i z biegu na bieg jestem coraz szybszy!

Na trasie biegu w Falenicy! (fot. D. Świderska)
Staram się jednak przede wszystkim zachować zimną krew i podchodzić do tych barcelońskich przygotowań na spokojnie, mimo emocji, jakie we mnie wywołuje sama myśl o 15 marca. Wiem, jak kluczowe znaczenie dla tego startu będą miały te najbliższe 4 tygodnie.

Zdecydowanie w tym roku pogoda sprzyja bieganiu, warunki są wręcz idealne i jak dotychczas niewiele było dni, gdy musiałem zmuszać się do wyjścia na trening. Wczoraj na Runmageddonie rozmawiałem z Piotrkiem Falkowskim, który słusznie zwrócił uwagę, że łagodna zima w Polsce może uchronić mnie przed szokiem termicznym, który mógłbym poczuć realizując przygotowania w śniegu i mrozie, podczas gdy w temperatura podczas startu Barcelonie może wynosić kilkanaście stopni Celsjusza.  

Jacek Będkowski, mój pacemaker na Marato de Barcelona!
(fot. biegologia.pl)
Ale nie tylko aura jest łaskawa, również sprzyjają mi ludzie z biegowego środowiska, a zwłaszcza mój biegowy druh, ultramaratończyk Jacek Będkowski, który....pobiegnie w Barcelonie ze mną!  Przyleci specjalnie do stolicy Katalonii, aby poprowadzić mnie w tym biegu. Nie ukrywam, że świadomość tego zapewnia mi komfort przygotowań, ponieważ Jacek ma w nogach istny tempomat! To idealny pacemaker, o czym przekonali się już niektórzy biegacze np. w Łódź Maraton, których prowadził na 3:15. Już cieszę się na myśl o wspólnym biegu!

W Barcelonie wystartuje również Pela, moja klubowa koleżanka z JacekBiega Running Team. Mocno ściskam kciuki za jej start. Podobnie jak ja, rozpoczęła swoją przygodę z bieganiem w 2009 roku i widzę, jak super rozwija się jako biegaczka. 

W 37. Marató de Barcelona wystartuję dzięki firmie ASICS, która od 2013 roku jest partnerem technicznym tego biegu. Dziękuję!

Kto z Was jeszcze wybiera się na maraton do Barcelony? A może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami ze startu w tym mieście?

Na koniec kilka ujęć z zeszłorocznej edycji Marató de Barcelona:

http://www.zurichmaratobarcelona.es
http://www.zurichmaratobarcelona.es
http://www.zurichmaratobarcelona.es
http://www.zurichmaratobarcelona.es
Patrzę na te zdjęcia i...już chciałbym tam być!

Rozmowa

  1. Powodzenia Marcin! Widzę, że mocno pracujesz na sukces w Barcelonie. Tak trzymaj, a ja trzymam kciuki :) zdjęcia faktycznie takie, że chciałoby się tam być :) Kata

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na swojej liście maraton w Barcelonie - liście "do zrobienia". Trzymam kciuki, liczę że wykręcisz super wynik!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Barcelonie mialem swoj debiut, to bardzo fajny bieg, nie ma scisku, trasa spoko a pogoda powinna byc ok. Pod koniec moze byc cieplo ale dasz rade :-). Bardzo wazne jest aby nie zagotowac sie na pierwszych 5 km bo pozniej bedzie ciezko sie schlodzic. Ja w drugiej czesci dystansu stracilem ponad 11 min bo za szybko pobieglem pierwsze 21k. Jeste tez jedna agrafka ale dobieg do niej jest dlugi i fajnie jest mijac innych, to motywuje. Bedzie dobrze musisz tylko postawic sobie realny czas, nie za bardzo ambitny bo to jednak cieple klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego ciepłego klimatu obawiam się najbardziej...Trzymam kciuki, żeby nie powtórzył się upał taki, jak w Budapeszcie w październiku ubiegłego roku :) Ile nabiegałeś w Barcelonie?

      Usuń
    2. Marcinku, 3:27:43 (debiut), ale wiem ze Ty spokojnie dasz rade pobiec szybciej i to znacznie szybciej.
      Jacek

      Usuń
    3. Start jest o 8:30 a rano jest dosc chlodno (bynajmniej tak bylo jak ja bieglem w 2011) dlatego trzeba sie szybko przebic jak najblizej startu, tak aby sporo biegaczy bylo to tak nie bedzie zimno a do tego nie bedziesz na trasie tak dlugo. Szybciej skonczysz, mniej ciepelka cie zlapie na trasie.

      Usuń
    4. Jacek, tam jest start strefami: Access to the starting gate: a total of five starting shots are going to be made to stretch the race and get better the comfort of all runners. The starting shots will be: 1st Elite and between 3h-3:15h / 2nd between 3.15 h and 3:30h / 3rd between 3:30h and 3.45 / 4th between 3.45 h and 4h / 5th 4h

      Pobiegniemy w pierwszej grupie, razem z elitą :)

      Usuń
  4. Marcin, a na jaki wynik lecisz? Łamiesz 3h??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuba, jeszcze nie znam dokładnej odpowiedzi na to pytanie, ale dzisiaj wydaje mi się, że to będzie atak na złamanie 3:10, a nie 3h :) Czekam na ustalenia taktyki z trenerem.

      Usuń
  5. Marcinku na poczatku napisales ze to bedzie 7 start a to bedzie 8 zgodnie z lista w wpisie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! masz rację! Faktycznie nie doliczyłem się jednego maratonu :) Już poprawiam!

      Usuń
  6. Fajny wpis. Motywuje do wyjścia z domu i wzięcia się za siebie :) Ja generalnie jestem mega leniwą sztuką :) Żeby nie tracić chwilowej i ulotnej motywacji kupiłam sobie nawet buty sportowe na eobuwie - NIKE – Wmns. Nie lubię tracic kasy więc może to mnie popchnie do tak ważnego przedsięwzięcia w moim życiu jak trening i ewentualna utrata kilku cm w biodrach (tak bardzo chcę! :) )

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie na dniach dostaniesz rozpiske na Barcelone. Jestem bardzo ciekawy. Po tym co nabiegales na wiosne na 15k i teraz w polmaratonie ja bym celowal w 3:02:00 - 3:05:00 ale nie wiadomo jak pogoda dopisze.

    OdpowiedzUsuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!