Za tydzień maraton w Barcelonie!

www.zurichmaratobarcelona.es
Do ósmego maratonu w życiu został już tylko tydzień! Moje przygotowania do 37. Zurich Maratό de Barcelona praktycznie się zakończyły. Udanym startem w ubiegłotygodniowym XXXV Półmaratonie Wiązowskim potwierdziłem, że jestem w dobrej formie, co nastraja mnie pozytywnie przed wyruszeniem na ulice stolicy Katalonii.

W dzisiejszym poście piszę o barcelońskim maratonie, jego historii i trasie. Aaaa wiecie, że mam już nadany numer startowy?

Ramon Oliu
W 2015 roku maraton w Barcelonie odbędzie się po raz trzydziesty siódmy. Ojcem tego biegu jest Ramon Oliu, chemik, który został przeniesiony do stolicy Katalonii przez amerykańską firmę, w której pracował. Był biegaczem, który rozpoczął starty w biegach w wieku 47 lat i miał na koncie ukończony New York Marathon. Gdy dotarł do Barcelony miał nadzieję, że bieganie w Hiszpanii cieszy się takim samym zainteresowaniem, jak w USA.

Z pytaniem o najbliższy maraton zgłosił się do lokalnej federacji. Jakież wielkie było jego zdziwienie, gdy dowiedział się, że wówczas w Hiszpanii odbywał się rocznie tylko jeden maraton, w randze mistrzostw kraju, każdego roku w innym regionie. Dodatkowym utrudnieniem było to, że prawo startu w tej imprezie mieli tylko zawodnicy prezentujący pewien pozom wyszkolenia posiadający licencje, więc Ramon nie mógł wziąć udziału w tym biegu. Co zatem zrobił pan Oliu? Od razu postanowił…zorganizować maraton w Barcelonie, żeby móc w nim pobiec! 

Pojechał na ówczesny stadion F.C Barcelona, gdzie mieściła się 350 metrowa bieżnia. Spotkał tam Domingo Catalana, biegacza, który później sięgnął po tytuł mistrza świata na dystansie 100km. Domingo biegał tam pokonując przeszkody i mimo, że praktycznie nic nie wiedział na temat maratonu, to dał się namówić miłemu panu z Ameryki, aby pobiegł 42 km.  Domingo skontaktował Ramona z Perem Pujolem, który w przeszłości z grupą znajomych z wioski na Costa Brava organizował już bieg długodystansowy, więc miał doświadczenie, którego brakowało Ramonowi.

Efektem spotkania Ramona i Pera był…pierwszy, powszechny maraton w Hiszpanii, który rok później, 12 marca 1978 roku wystartował na trasie Palafrugell-Calella-Palafrugell-Rengencό-Pals-Torroella i z powrotem. W premierowym biegu wystartowało 185 biegaczy, ale do mety dotarło 150 zawodników – był wśród nich oczywiście Oliu, Pujol i Catalan. W ten sposób Katalończycy wyprzedzili królewski Madryt, w którym maraton odbył się dopiero miesiąc później. Pierwszy maraton Palafrugell zwyciężył Amerykanin – Dave Patterson z czasem 2:23:15, a wśród kobiet najlepsza była Matilda Gomez (03:55:33).

Co ciekawe, ta sama dwójka była najszybsza również rok później, podczas drugiej edycji maratonu, która ponownie odbyła się w Palafrugell. W 1980 roku, w roku moich urodzin, maraton przeniósł się do Barcelony startując tradycyjnie z ulicy Avenida Maria Cristina, z której wystartujemy również w tym roku.
www.zurichmaratonbarcelona.es
Tak zaczęła się historia tego niesamowitego maratonu, w którym będę miał przyjemność pobiec dokładnie za tydzień.

Maratό de Barcelona to jeden z największych biegów na dystansie 42,195km w Europie. Według danych serwisu PolskaBiega.pl maraton w stolicy Katalonii z 14225 uczestników był szóstym maratonem w Europie w 2014 roku. Co prawda w ubiegłym roku zaliczył spadek liczby finisher’ów (w porównaniu z 2013 rokiem, gdy do mety dotarło 14778 biegaczy), ale być może wpływ na to miała wyjątkowa wysoka temperatura, która dała się we znaki wielu uczestnikom 36. edycji tego maratonu.

źródło: PolskaBiega.pl
Na liście startowej tegorocznej edycji Zurich Maratό de Barcelona znajduje się ponad 19 tysięcy nazwisk. Jestem bardzo ciekawy, czy w tym roku uda pobić rekord frekwencji. Jeśli chodzi o rekordy trasy, to należy on od 2010 roku do Jacksona Kipkoecha Kotuta (KEN) – 2:07:30. Wśród pań rekordem legitymuje się Kenijka Emily Samoei– 2:26:53, który nabiegała w 2012 roku. 

Analizując trasę pod względem wynikowym od razu uwidacznia się sporo prostych odcinków łamanych przez ostro profilowane zakręty. Pobiegniemy również na dwóch „agrafkach” - między 18 a 22 km oraz 26 a 31 km. Największe wzniesienie na trasie znajduje się w okolicach 6 - 7 kilometra. Za półmetkiem zaczyna się właściwie płaska część trasy, jedynie na ok. 39 km na biegaczy czeka podbieg na ok. 39 km o wzroście wysokości 25 metrów (nachylenie 1, 4 %). Od biegaczy, którzy startowali już w Barcelonie słyszałem, że ta względnie płaska trasa pozwala na szybkie bieganie, ale bywa zdradliwa i potrafi ukarać tych, którzy zaczną bieg zbyt szybko.



Biegaczy z całego świata do Barcelony przyciąga ciekawa trasa poprowadzona wśród wielu zabytków oraz innych znanych obiektów m.in. katedry Sagrada Familia zaprojektowanej przez Gaudiego, Placu Katalońskiego, Stadionu Nou Camp i wielu innych.

www.zurichmaratobarcelona.es
www.zurichmaratobarcelona.es
www.zurichmaratobarcelona.es
Start 37. Zurich Marato de Barcelona przewidziany jest na godzinę 8:30, a limit czasowy na przebiegnięcie maratonu wynosi 6 godzin. Co 5 km będą się znajdowały punkty z wodą, napojami izotonicznymi i owocami. Na trasie będzie siedmiu pacemakerów, prowadzący na sześć różnych czasów: 2h45m, 3h00m, 3h15m, 3h30m, 4h00m and 4h30m. Sprawny start biegaczy powinien zapewnić podział na grupy startowe zgodnie z zadeklarowanym czasem: poniżej 3 h, od 3 do 3,5 h, od 3,5 do 4h i powyżej 4 h. 

Jak już wcześniej pisałem, na trasie również będzie pacemaker numer 8 – mój biegowy druh, ultramaratończyk Jacek Będkowski, który pobiegnie w Barcelonie ze mną! Będzie pełnił rolę mojego pacemakera na czas….o tym będzie oddzielny wpis :) 

Cieszę się bardzo na ten wspólny start, również dlatego, że z uwagi na fakt, że Jacek nie mieszka obecnie w Polsce, nie mamy zbyt wiele okazji do biegania razem. Jacek biegł już w Barcelonie, zna trasę i ten maraton. Przygotował dla mnie sporo pomocnych informacji m.in. o profilu trasy, punktach żywieniowych itd. Będziemy razem biegli realizując taktykę na maraton, którą uzgodniłem już z Jackiem Gardenerem. 

W 37. Marató de Barcelona wystartuję dzięki firmie ASICS, która od 2013 roku jest partnerem technicznym tego biegu. Dziękuję!

Na wstępie napisałem, że mam numer startowy - to prawda, oto on:
 

Ależ chciałbym już być w Barcelonie!

Rozmowa

  1. A czy będą gdzieś wyniki i czasy online?

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję konsekwencji, uporu, osiągnięć i polubień strony. Pozdrwaiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzena! Konsekwencja i upór to baza dla osiągnięć w bieganiu, na szczęście weszło mi to już w krew :) Powodzenia w prowadzeniu Twojego bloga!

      Usuń
  3. Powodzenia Marcin, trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci tego maratonu :) Patrzę na zdjęcia i sama chętnie zaraz bym tam pobiegła :) Powodzenia! Ania G. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcin, tylko spokojnie zacznij, a później bieg sam się ułoży. Jesteś w gazie, widać to po wyniku półmaratonu. Podbijam pytanie - nie wiesz, czy będzie można gdzieś śledzić ten maraton online?

    OdpowiedzUsuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!