39 minut złamane. Mam nowy rekord na dychę!

Tak się złożyło, że wczoraj pobiegłem swój pierwszy oficjalny bieg na dystansie 10km w tym roku. Z kilku powodów mój wybór padł na bieg OSHEE w ramach ORLEN Warsaw Marathon.

Po pierwsze wszystkim termin - od udanego startu w 10. Półmaratonie Warszawskim miałem prawie miesiąc, aby przygotować się do bicia rekordu na dychę. Po drugie największa impreza biegowa ASICS w Polsce - okazja do spotkania się z Frontrunnersami, którzy tego dnia zjechali się do Warszawy. Wreszcie po trzecie trasa - sprzyjająca szybkiemu bieganiu, prowadząca przez centrum stolicy.

Trenowałem sumiennie i już przed startem czułem, że jestem w stanie pobiec szybciej, niż 39:27. Tyle wynosił rekord, który nabiegałem 11 listopada 2014 roku podczas Biegu Niepodległości w Warszawie.