Roztrenowanie, czyli reset głowy i ciała

Meta 10. Półmaratonu Warszawskiego (fot.FotoMaraton.pl)
Dokładnie tydzień temu po starcie w 3. Półmaratonie Radomskiego Czerwca ’76 ogłosiłem 2 tygodniową przerwę w treningach. Zdecydowałem się na pauzę mimo, że nic mi nie dolega, nic mnie nie boli, wręcz przeciwnie – fizycznie czuję się naprawdę dobrze.

Cały czas jednak pamiętam o tym, że przygotowania do obecnego sezonu rozpocząłem na początku listopada ubiegłego roku, a to oznacza, że za mną ponad pół roku intensywnych treningów i mniej lub bardziej wyczerpujących startów na wszystkich dystansach – od 5 kilometrów do maratonu. 

Od początku listopada do startu w Radomiu zarejestrowałem w Endomonndo 134 treningi, podczas których wykonywałem jednostki o różnej intensywności m.in. długie wybiegania, interwały, biegi ciągłe w różnych zakresach tętna itd. W tym czasie pokonałem ponad 1700 kilometrów. Oczywiście wszystkie treningi wykonywałem według planu ułożonego przez Jacka Gardenera, z którym współpracuję od 2013 roku. W bieżącym sezonie przyłożyłem się również do ćwiczeń wzmacniających i stabilizujących oraz rozciągania. Myślę, że właśnie te dodatkowe zajęcia przyczyniły się do poprawy przeze mnie wyników biegowych praktycznie na wszystkich dystansach. Stojąc u progu sezonu czułem, że jestem w formie, że potrafię biegać szybciej. Jak pokazał start w radomskiej połówce, bijąc po raz trzeci w tym sezonie mój rekord na dystansie 21,097km zachowałem tę umiejętność aż do teraz. 

Czemu więc postanowiłem zrobić przerwę w treningach? Powodów było kilka, ale tutaj wymienię 3 najważniejsze: 

  1. Aby zresetować głowę – sezon to czas startów i weryfikacji przygotowań. To zdecydowanie mój ulubiony okres w roku. Nie ma jednak mowy o sukcesach w bieganiu bez wykonania solidnej pracy na treningach. Osobiście lubię oddzielić te dwa okresy czasem roztrenowania, aby przestawić się z myślenia o realizacji celów krótkoterminowych w kierunku startów czekających mnie jesienią. Udana wiosna działa motywująco, ale z drugiej strony nie chcę podejść ze zbyt dużą pewnością do startów w drugiej części sezonu. Właśnie dlatego potrzebuję resetu głowy, aby złapać odpowiednią równowagę w sferze mentalnej. 
  2. Aby nabrać świeżości przed przygotowaniami do jesiennych startów. Dotyczy to zarówno głowy, jak i ciała. Mimo, że na zakończenie pierwszej części sezonu odniosłem sukces, to jednak czułem, że trochę brak mi swobody i luzu w tym bieganiu. Byłem w stanie biegać szybko zarówno na zawodach jak i na treningach, ale jednak kosztem większego wysiłku. Wewnętrznie poczułem, że druga połowa czerwca to doskonały czas na odpoczynek. 
  3. Aby poczuć głód biegania – w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie zawsze wychodziłem na trening z uśmiechem na ustach. Myślę, że pod takim zdaniem mogłoby się podpisać większość biegaczy. Po prostu – czasami mamy większą chęć na bieganie, czasami mniejszą, a czasami nie mamy na to w ogóle ochoty. Na szczęście w utrzymaniu treningu w ryzach pomagał mi plan. Okres roztrenowania może zwiększyć apetyt na treningi, które czekają mnie od 7 lipca. 
Myślę, że każdy biegacz powinien sam przeanalizować, na ile potrzebuje roztrenowania. W czym taki okres może pomóc, czy wiąże się z jakimś ryzykiem. Przede wszystkim może pojawić się pytanie, czy skoro teraz jestem w formie, to czy po podczas przerwy w treningach jej nie stracę? Na takie pytanie mogę odpowiedzieć innym pytaniem – a czy mam pewność, że trenując dalej utrzymam dobrą dyspozycję? Na pewno symptomy zmęczenia, które zauważyłem u siebie przekonały mnie, że więcej będę ryzykował ignorując je, niż odpuszczając bieganie na 2 tygodnie. 

Czy roztrenowanie oznacza całkowity rozbrat z bieganiem? I tak i nie. To w zasadzie zależy od Ciebie. Na pewno roztrenowanie nie powinno polegać na leżeniu do góry brzuchem. Warto być aktywnym w tym okresie – wybrać się na basen, na rower, na spacer czy do siłowni. Możesz również biegać, czemu nie. Należy jednak pamiętać, aby intensywność tych zajęć utrzymywała się na niskim poziomie, w końcu roztrenowanie to czas odpoczynku, tyle że aktywnego. 

Na trasie 1. SieBiega Półmaratonu Kieleckiego (fot. FotoMaraton.pl)
W moim przypadku trener dał mi do wyboru – 6km biegi OWB I lub inna aktywność fizyczna. Jak dotąd byłem na basenie i będąc na weekendowym wyjeździe na Śląsku biegałem. Bardzo trudno oprzeć mi się bowiem pokusie biegowego eksplorowania nieznanej mi okolicy.

Drugi tydzień roztrenowania, który rozpoczynam jutro zakłada aktywności co drugi dzień – planuję basen, bieganie oraz ćwiczenia w studiu McFIT, do którego już dawno nie zaglądałem. Na pewno w okresie przygotowawczym do jesiennego startu w 30. SPAR Budapest Marathon będę odwiedzał McFIT znacznie częściej pracując tam nad przygotowaniem fizycznym i core stability. 

A co Wy sądzicie o roztrenowaniu? Robiliście? Macie w planach? Może macie jakieś pomysły na aktywności w tym okresie?

Rozmowa

  1. Od ubiegłego sezonu robię sobie przerwę, zwykle wtedy chodzę na basen, jakieś drobne urazy szybciej się wtedy leczą i jakoś chyba w ten sposób unikam większych kontuzji

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie, basen to dobre rozwiązanie, taniec, spacer z żoną, ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taniec! Brzmi jak fajny pomysł na aktywność w okresie roztrenowania!

      Usuń
  3. Roztrenowanie, czy po prostu przerwę od biegania jak to ja nazywam, uważam za bardzo dobrą rzecz. Z doświadczenia jak i z rad ekspertów od biegania.

    Robię sobie 2 przerwy trwające 3-4 tygodnie w roku. Planowałem na początku dwa tygodnie, jednak wyszło dłużej. I mi się sprawdziły dłuższe.

    Główne zalety i tym samym powody wspomniałeś Marcin w poście: odpoczynek dla ciała i głowy. Oraz aby nabrać motywacji do biegania, choć to ma o wiele mniejsze znaczenie dla mnie.
    Moje bieganie polega na przyjemności. Ma mi sprawiać przyjemność - subiektywnie odczuwaną przeze mnie - i jeśli przez jakiś czas nie mam tejże, to nie waham się przed przerwą.

    Odnośnie ciała, to trzeba dać mu okazję do zregenerowania się.

    pozdrowienia, Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Piotr, każdy sam powinien zdecydować o tym, czy w ogóle robić roztrenowanie, jeśli tak, to kiedy je zrobić i wreszcie, jak długo taki okres powinien trwać. Bieganie bez tej przyjemności również dla mnie nie ma sensu. O ciało trzeba dbać, wiele od niego wymagamy na zawodach, dlatego odpowiednio się nim zajmijmy :)

      Usuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!