Zającowanie jest fajne

Bieganie to sama radość! (fot. Dorota Świderska, maratonczyk.pl)
Zającowanie to odpowiedzialne zajęcie. Mimo, że nie biegniesz na maksimum możliwości, to jednak nie jest rzeczą łatwą pobiec równym tempem na wskazany czas. Zdecydowanie prostsze jest bieganie na maxa, tutaj zegarek służy tylko do tego, aby śledzić mijające kilometry oraz czasy, w jakich je zamykasz. 

Wczoraj w rolę zająca wcieliłem się po raz drugi w życiu, po raz pierwszy na dystansie 10 km. Cel - 41 minut, zawodnicy - Pela i Kicław, impreza - 25. Bieg Powstania Warszawskiego.

Kuba chudnie i jedzie do Budapesztu na maraton!


Czas na rozstrzygnięcie konkursu "Polacy na 30. SPAR Budapest Marathon". Problemów z wytypowaniem zwycięzcy nie było, ponieważ na konkurs wpłynęła jedna praca. 

Jej autorem jest Kuba Frołow, który w poście z filmem napisał, że dla niego "budapeszteński maraton to wyzwanie rzucone samemu sobie - bieg, który jest celem nie tylko sportowym, ale i ze wszelkich miar mentalnym". Jednocześnie Kuba rzucił mi wyzwanie! Stwierdził, "co tam złamać trójkę! Każdy łamie trójkę w maratonie, wcześniej czy później! Ale czy każdy chudnie prawie sześć i pół kilo?"

210 Polaków już zapisało się na Budapest Marathon. Chcesz do nich dołączyć? Weź udział w konkursie!

Na metę wbiega Mariusz Ignacak, najszybszy Polak ubiegłorocznej edycji Budapest Marathon
Specjalnie dla czytelników mojego bloga przygotowałem niespodziankę - konkurs, w którym można wygrać pakiet startowy na 30. SPAR Budapest Marathon! Zainteresowani? To czytajcie dalej :)