35. Mainova Frankfurt Marathon: przystanek na drodze do celu

Przed startem (fot. Beata Będkowska)
- Maratonu nie oszukasz - mawia mój trener Jacek Gardener, pod którego okiem trenuję od 2013 roku. To samo usłyszałem na 3 tygodnie przed startem od Tomka Łyżwińskiego, dziennikarza Przeglądu Sportowego z życiówką w maratonie grubo poniżej 3 godzin. Obaj starsi ode mnie, bardziej doświadczeni i wprawieni w biegowym rzemiośle. Słuchałem ich uważnie, wiedziałem, że mają rację i że nie ma innej opcji, ale...postanowiłem wbrew zdrowemu rozsądkowi podjąć walkę o złamanie 3 godzin na trasie 35. Mainova Frankfurt Marathon. Dlaczego? Chciałem sam przekonać się, na co mnie stać. Gdzie jest granica moich możliwości, jak daleko jestem od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Oczywiście wierzyłem w swoją szansę, ale czułem, że to zaledwie jej cień, ocierający się mocno o naiwność.