Mikołajkowy weekend biegowy


Startem w XV Półmaratonie Świętych Mikołajów w Toruniu zakończyłem biegowy sezon 2017. Nie oznacza to oczywiście przerwy w treningach, wręcz przeciwnie! Z Torunia przywiozłem nie tylko pierniki, ale również solidny zastrzyk motywacji do dalszej pracy nad biegową formą. 

Ruszyły zapisy na 6. PKO Białystok Półmaraton

Wczoraj wystartowały zapisy do 6. PKO Białystok Półmaratonu, który jest największą imprezą biegową we wschodniej Polsce. Bieg odbędzie się w weekend 12-13 maja 2018. O kulisach organizacji tego wydarzenia  rozmawiałem z Grzegorzem Kuczyńskim, prezesem Fundacji Białystok Biega. Wywiad został opublikowany na portalu BiegoweLove.pl

PKO Białystok Półmaraton to perła w koronie wszystkich biegów organizowanych przez Fundację Białystok Biega. Obsypany nagrodami, zebrał świetne recenzje od samych uczestników poprzednich edycji. Czy szóstą edycję organizuje się już dużo łatwiej?

Łatwiej? Chyba trudniej! Ale to prawda, PKO Białystok Półmaraton zebrał bardzo dobre recenzje, a biegacze dobrze czują się w Białymstoku. Najlepszym dowodem jest tytuł Najlepszego Półmaratonu w Polsce, Najlepszego Biegu Masowego (za 2016 rok). Wyróżnienia są tym bardziej miłe, że to sami biegacze - uczestnicy o tym zdecydowali na łamach portalu maratonypolskie.pl. Takie uznanie wśród zawodników jednak pociąga za sobą ogromną odpowiedzialność za każdą kolejną edycję. 5 lat temu zapragnęliśmy mieć półmaraton w Białymstoku, dostaliśmy wsparcie miasta i duży kredyt zaufania ze strony biegaczy. Staramy się „uczyć” mieszkańców, że taki bieg jest, że przyjeżdżają do nas ludzie z całej Polski i zagranicy. To jest duża odpowiedzialność, której się nie boję, ale wiem jakie oczekiwania są nam stawiane. Uważam, że to jest bardzo dobre, ponieważ pomaga nam się rozwijać. Innej drogi nie ma albo jesteś coraz lepszy, albo wydarzenie przestaje się liczyć. My zdecydowanie patrzymy w przyszłość i chcemy się nieustannie uczyć od najlepszych.

Pełna treść mojej rozmowy z Grzegorzem Kuczyńskim w serwisie BiegoweLove.pl

Mój Chicago Marathon

Podczas 40. Bank of America Chicago Marathon miała być walka o złamanie 3 godzin i jej nie zabrakło. Przed biegiem czułem się mocny i porządnie przygotowany, dlatego mocno pobiegłem. Może trochę za mocno, może powinienem podejść do tego startu bardziej zachowawczo i kurczowo trzymać się rozpisanego tempa? Okazało się jednak, że serce i wiara we własne siły znów wzięły górę nad rozsądkiem. Nie wystarczyło mi bowiem sił i energii, aby dotrzeć do mety co najmniej po upływie 2 godzin, 59 minut i 59 sekund od wystrzału startera. Czy żałuję, że 3 godziny znów pozostały nietknięte? Niekoniecznie. To był dobry bieg, znów udowodniłem sam sobie, że wciąż potrafię szybko biegać i umocnił moją wiarę w to, że jestem w stanie osiągnąć ten cel. 

Zawalony sprawdzian przed maratonem w Chicago

Na trasie 27. Półmaratonu PHILIPS Piła fot. FotoMaraton.pl
Powoli opada kurz po 27. edycji Półmaratonu PHILIPS Piła, który przejdzie do historii przede wszystkim ze względu na nieregulaminową, zwiększoną o 225 metrów długość trasy. Dla mnie tegoroczna pilska połówka była moim piątym startem w mieście położonym nad rzeką Wdą. Liczyłem, że wyjadę z Piły z czasem w okolicach 1:25, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała moje plany. Oficjalny czas to 1:28:08 - nawet jeśli uznamy, że pokonanie dodatkowych 225 metrów zajęło mi minutę to wynik wciąż oscyluje w granicach 1:27. Jak to mówią - "szału nie ma".

IFROGZ Summit- słuchawki, które szybko wpadają w ucho

Gdybym Was zapytał, czy biegacie z muzyką to pewnie spora część z Was powiedziałaby, że lubi słuchać jakiegoś dobrego brzmienia lub audiobooków podczas pokonywania kolejnych kilometrów. Zwłaszcza podczas weekendowych wybiegań, gdy dystans potrafi się mocno dłużyć i muzyka potrafi sprawić, że kilometry jakby szybciej uciekają spod nóg.

Ołomuniec uwodzi dopingiem. Po prostu to trzeba przeżyć!

Kibice. Wszędzie kibice. Szczelnie obstawiają trasę nie bacząc na piekielny upał, który tak mocno daje się we znaki biegaczom. Część osób stoi, niektórzy bardziej zapobiegliwi wynieśli z domu stołki i taborety i siedząc z nich prowadzi doping. Są również kibice, którzy zajęli dachy budynków i stamtąd zagrzewają do walki. Wszyscy dopingują! I to jak! Na pełnej petardzie! To jest doping prawdziwy, niewymuszony, bardzo żywiołowy! Z ulicy dla biegaczy płynie nie tylko wsparcie w postaci okrzyków i oklasków, ale ze względu na panujący skwar również dodatkowej wody z prywatnych szlauchów. Dodatkowej, bo na trasie nie brakuje kurtyn wodnych ustawionych przez organizatora. Gdzie tak gorąco dopingują? W położonym o nieco ponad 120 km od polskiej granicy Ołomuńcu na półmaratonie  Mattoni Olomuc Half Marathon!

Już w sobotę biegnę półmaraton w Ołomuńcu! Dlaczego nie mogę już doczekać się startu w tym biegu?

Czołowi biegacze świata, świetna organizacja i oprawa biegów, a to wszystko tuż za naszą granicą.  Wiecie gdzie to jest? Tak, to Czechy - kraj, którego może większość z Was nie kojarzy z bieganiem, ale uwierzcie mi, że to duży błąd. Tuż za naszą południową granicą rozkwitają bowiem imprezy biegowe, których rozmach może imponować. Mowa o cyklu siedmiu biegów, które wchodzą w skład ligi o nazwie RunCzech Running League. Wszystkie są w naszym zasięgu finansowym, poza tym znakomita większość odbywa się na bardzo lubianym przez biegaczy dystansie półmaratonu. Wyobraźcie sobie, że tylko w ubiegłym roku we wszystkich imprezach RunCzech wystartowało prawie 83 tysiące ludzi!

Jak zostałem biegowym wilkiem morskim

Wypływamy z Gdyni fot. Paulina Graczyk-Sas
Uwielbiam biegać za granicą, poznawać nowe miejsca, nowych ludzi, przeżywać biegowe przygody. Dlatego gdy otrzymałem zaproszenie do udziału w Biegowym Potopie Szwedzkim organizowanym przez linie Stena Line nie wahałem się ani chwili, tylko zarezerwowałem swoją kajutę na wielkim promie Stena Spirit. 

Biegowy Potop Szwedzki - już za miesiąc! Musisz popłynąć tam z nami! [KOD ZNIŻKOWY]


Już za niespełna miesiąc czeka nas niesamowita przygoda - rejs do malowniczej Szwecji promem StenaLine i udział w Biegowym Potopie Szwedzkim 2017, a więc inwazji biegaczy z Polski na tamtejsze urokliwie ścieżki biegowe.

Barcelona i Warszawa, czyli Dulnik Biega na wiosnę

Oj dawno mnie tutaj nie było! Przepraszam za długie milczenie! Za mną praktycznie cała biegowa wiosna, której ostatnie akordy wybrzmią jeszcze w maju i w czerwcu na 4 ostatnich biegach, jakie czekają mnie w tej części sezonu. Zapraszam do podsumowania moich ostatnich miesięcy w bieganiu.

Dlaczego zagraniczni biegacze tak rzadko przyjeżdżają do Polski na maraton?

fot. Mariusz Cieszewski - galeria z 37. PZU Maratonu Warszawskiego
1229 – zaledwie tylu zagranicznych biegaczy ukończyło 10 największych polskich maratonów w 2016 roku, z czego prawie połowa (569) pobiegła w 38. PZU Maratonie Warszawskim. Najliczniej na maratońskich trasach w Polsce reprezentowani byli Anglicy, których było 307, zaraz potem Francuzi (156) oraz Włosi (145). Najpopularniejsze wśród zagranicznych biegaczy są maratony w dużych miastach – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i we Wrocławiu. Biorąc pod uwagę wysoki poziom organizacyjny polskich imprez biegowych oraz bardzo konkurencyjne ceny pakietów startowych, a także kosztów pobytu zastanawia, dlaczego tak niewielu biegaczy z zagranicy decyduje się na przyjazd do Polski. Może szwankuje promocja polskich imprez za granicą?

Sezon bez rekordów życiowych też może być udany


2016 rok już za nami. Kolejny sezon mojego biegania. Kolejny rok wypełniony niezwykłymi przeżyciami na biegowych ścieżkach w Polsce i za granicą. Jaki to był rok? Czy zrealizowałem swoje cele? Zapraszam do lektury krótkiego podsumowania sezonu.