IFROGZ Summit- słuchawki, które szybko wpadają w ucho

Gdybym Was zapytał, czy biegacie z muzyką to pewnie spora część z Was powiedziałaby, że lubi słuchać jakiegoś dobrego brzmienia lub audiobooków podczas pokonywania kolejnych kilometrów. Zwłaszcza podczas weekendowych wybiegań, gdy dystans potrafi się mocno dłużyć i muzyka potrafi sprawić, że kilometry jakby szybciej uciekają spod nóg.

Ołomuniec uwodzi dopingiem. Po prostu to trzeba przeżyć!

Kibice. Wszędzie kibice. Szczelnie obstawiają trasę nie bacząc na piekielny upał, który tak mocno daje się we znaki biegaczom. Część osób stoi, niektórzy bardziej zapobiegliwi wynieśli z domu stołki i taborety i siedząc z nich prowadzi doping. Są również kibice, którzy zajęli dachy budynków i stamtąd zagrzewają do walki. Wszyscy dopingują! I to jak! Na pełnej petardzie! To jest doping prawdziwy, niewymuszony, bardzo żywiołowy! Z ulicy dla biegaczy płynie nie tylko wsparcie w postaci okrzyków i oklasków, ale ze względu na panujący skwar również dodatkowej wody z prywatnych szlauchów. Dodatkowej, bo na trasie nie brakuje kurtyn wodnych ustawionych przez organizatora. Gdzie tak gorąco dopingują? W położonym o nieco ponad 120 km od polskiej granicy Ołomuńcu na półmaratonie  Mattoni Olomuc Half Marathon!

Już w sobotę biegnę półmaraton w Ołomuńcu! Dlaczego nie mogę już doczekać się startu w tym biegu?

Czołowi biegacze świata, świetna organizacja i oprawa biegów, a to wszystko tuż za naszą granicą.  Wiecie gdzie to jest? Tak, to Czechy - kraj, którego może większość z Was nie kojarzy z bieganiem, ale uwierzcie mi, że to duży błąd. Tuż za naszą południową granicą rozkwitają bowiem imprezy biegowe, których rozmach może imponować. Mowa o cyklu siedmiu biegów, które wchodzą w skład ligi o nazwie RunCzech Running League. Wszystkie są w naszym zasięgu finansowym, poza tym znakomita większość odbywa się na bardzo lubianym przez biegaczy dystansie półmaratonu. Wyobraźcie sobie, że tylko w ubiegłym roku we wszystkich imprezach RunCzech wystartowało prawie 83 tysiące ludzi!

Jak zostałem biegowym wilkiem morskim

Wypływamy z Gdyni fot. Paulina Graczyk-Sas
Uwielbiam biegać za granicą, poznawać nowe miejsca, nowych ludzi, przeżywać biegowe przygody. Dlatego gdy otrzymałem zaproszenie do udziału w Biegowym Potopie Szwedzkim organizowanym przez linie Stena Line nie wahałem się ani chwili, tylko zarezerwowałem swoją kajutę na wielkim promie Stena Spirit. 

Biegowy Potop Szwedzki - już za miesiąc! Musisz popłynąć tam z nami! [KOD ZNIŻKOWY]


Już za niespełna miesiąc czeka nas niesamowita przygoda - rejs do malowniczej Szwecji promem StenaLine i udział w Biegowym Potopie Szwedzkim 2017, a więc inwazji biegaczy z Polski na tamtejsze urokliwie ścieżki biegowe.

Barcelona i Warszawa, czyli Dulnik Biega na wiosnę

Oj dawno mnie tutaj nie było! Przepraszam za długie milczenie! Za mną praktycznie cała biegowa wiosna, której ostatnie akordy wybrzmią jeszcze w maju i w czerwcu na 4 ostatnich biegach, jakie czekają mnie w tej części sezonu. Zapraszam do podsumowania moich ostatnich miesięcy w bieganiu.

Dlaczego zagraniczni biegacze tak rzadko przyjeżdżają do Polski na maraton?

fot. Mariusz Cieszewski - galeria z 37. PZU Maratonu Warszawskiego
1229 – zaledwie tylu zagranicznych biegaczy ukończyło 10 największych polskich maratonów w 2016 roku, z czego prawie połowa (569) pobiegła w 38. PZU Maratonie Warszawskim. Najliczniej na maratońskich trasach w Polsce reprezentowani byli Anglicy, których było 307, zaraz potem Francuzi (156) oraz Włosi (145). Najpopularniejsze wśród zagranicznych biegaczy są maratony w dużych miastach – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i we Wrocławiu. Biorąc pod uwagę wysoki poziom organizacyjny polskich imprez biegowych oraz bardzo konkurencyjne ceny pakietów startowych, a także kosztów pobytu zastanawia, dlaczego tak niewielu biegaczy z zagranicy decyduje się na przyjazd do Polski. Może szwankuje promocja polskich imprez za granicą?

Sezon bez rekordów życiowych też może być udany


2016 rok już za nami. Kolejny sezon mojego biegania. Kolejny rok wypełniony niezwykłymi przeżyciami na biegowych ścieżkach w Polsce i za granicą. Jaki to był rok? Czy zrealizowałem swoje cele? Zapraszam do lektury krótkiego podsumowania sezonu.