IFROGZ Summit- słuchawki, które szybko wpadają w ucho

Gdybym Was zapytał, czy biegacie z muzyką to pewnie spora część z Was powiedziałaby, że lubi słuchać jakiegoś dobrego brzmienia lub audiobooków podczas pokonywania kolejnych kilometrów. Zwłaszcza podczas weekendowych wybiegań, gdy dystans potrafi się mocno dłużyć i muzyka potrafi sprawić, że kilometry jakby szybciej uciekają spod nóg.

Gdy biegałem ze smartfonem sprawa była prosta, odpalałem Endomondo, które monitorowało moją aktywność oraz aplikację odtwarzającą muzykę, którą wcześniej przygotowywałem sobie na karcie pamięci. Przyznaję dzisiaj ze wstydem, że kilka pierwszych sezonów ze słuchawkami biegałem nie tylko na treningach, ale również na zawodach. Pozornie pomagało mi to utrzymywać tempo i oderwać myśli od zejścia z trasy. 

Przekonałem się jednak, że starty z muzyką w uszach niosą za sobą ryzyko – dla mnie i dla innych biegaczy na trasie. Poza tym okazało się, że uzależnianie tempa biegu od tego, jak szybki kawałek słucham nie jest drogą do sukcesu w bieganiu. Wreszcie dzisiaj rozumiem, jak wiele traciłem odcinając się od otoczenia na zawodach – kibice, grupy muzyczne na trasie – oni wszyscy są przecież dla nas! Najpierw ograniczyłem bieganie z muzyką do długich wybiegań, a potem całkowicie wykluczyłem słuchawki na zawodach i nie żałuję! 

Od 3 sezonów biegam wyłącznie z zegarkiem sportowym. Do niedawna był to TomTom Runner 2, który ma unikalną cechę, jaką jest odtwarzacz mp3 oraz 2GB miejsca na ulubioną muzykę. Do zegarka dołączone były oryginalne słuchawki douszne Bluetooth ale przyznam, że nie polubiliśmy się jakoś szczególnie. Dźwięk, jaki docierał do moich uszu był płaski, mocowanie niewygodne, zdarzały się również problemy z łącznością między zegarkiem i słuchawkami, co skutkowało przerwami w odtwarzaniu muzyki. Sami przyznacie, że nie zachęcało to do zabierania słuchawek na treningi. 

Poszukiwałem innych akcesoriów, ale okazało się, że znalezienie słuchawek, które parowałyby się z TomTomem nie jest taką łatwą sztuką. Aż wreszcie wpadły mi w ręce sportowe słuchawki IFROGZ Summit, które charakteryzują się innowacyjnym sposobem mocowania w uchu. Wykorzystują gumowe skrzydełka, które opierając się o ucho przytrzymują słuchawkę w idealnej pozycji. To słuchawki dokanałowe, czyli takie, które wprowadza się bezpośrednio do kanału słuchowego. Gwarantuje to wyraźny, mocny dźwięk – dokładnie taki jak lubię! Podoba mi się również to, że słuchawek nie mocuje się za uchem, miałem kilka takich modelów i wiem, że to nie dla mnie.
Innym elementem, wyróżniającym słuchawki IFROGZ Summit jest magnetyczny klips, który ma to do siebie, że można go z łatwością przyczepić do ubrania. Podczas biegu wcale się nie przesuwa – przetestowane! Klips kryje w sobie panel sterowania i oraz akumulator. To właśnie ten element podłączamy kabelkiem USB do komputera, aby podładować baterię. Akumulator jest mocno stroną tych słuchawek, wystarczy naładować raz, a energii wystarczy na kilka treningów. Jak go ładujemy? Ano w taki sposób, że podłączamy klips do portu USB w komputerze za pośrednictwem kabla, który znajduje się w zestawie. Za około godzinę bateria powinna być pełna! Poza tym klips służy do regulacji głośności i przełączania utworów, przytrzymując przycisk możesz słuchawki włączyć lub wyłączyć. Aaa zapomniałbym, że to słuchawki z wbudowanym mikrofonem, jeśli sparowałeś je ze smartfonem, śmiało możesz prowadzić przez nie rozmowy, a połączenie odbierzesz i odrzucisz również używając przycisku zlokalizowanego na klipsie.
Przy doborze słuchawek dokanałowych warto zwrócić uwagę na to, ile nakładek oferuje producent. Jak wiadomo, każdy z nas ma trochę inny kształt ucha. To ważne, aby wybrać taką nakładkę, która nie będzie przesuwać się w uchu i nie wejdzie zbyt głęboko w kanał. Należy wybrać taką, która idealnie leży w uchu i gwarantuje najwyższy komfort korzystania ze słuchawek. W przypadku modelu IFROGZ Summit masz do dyspozycji 4 nakładki różnej wielkości, metodą prób i błędów szybko dobierzesz taką, która pasuje najlepiej.
Czy ważny jest kolor słuchawek? Dla mnie niespecjalnie się to liczy, ale jakby ktoś z Was był ciekawy, to model ten można dostać w 2 wersjach – białej i czarnej. Do testów otrzymałem egzemplarz w kolorze czarnym i wcale mi to nie przeszkadzało. Okres testów IFROGZ Summit przypadł na wczesną wiosnę i lato. Jak wiadomo pogoda nas nie rozpieszczała, dlatego często biegałem w deszczu i słuchawki w tych trudnych warunkach sprawdziły się znakomicie. Również pot nie robił na nich kompletnie żadnego wrażenia. 

Czy to słuchawki wyłącznie do biegania? Niekoniecznie! Bez problemu sparowałem je ze swoim iPhonem i szybko zorientowałem się, że wygodniej używać ich na co dzień, niż słuchawek na kablu. Od ponad 2 tygodni testuję zegarki Garmin Forerunner 630 i Fenix3, które nie oferują odtwarzacza mp3. To oczywiście oznacza, że ostatnie treningi wykonuję bez muzyki. Czy mi jej brakuje? Niespecjalnie…Swoją uwagę skupiam na trzymaniu tempa biegu i poprawnej realizacji jednostki zaleconej przez trenera. W moim planie przygotowanym przez Artura Jabłońskiego brak monotonnych wybiegań, są za to treningi tempowe, do wykonania których trzeba naprawdę się przyłożyć. Może to czas na kompletny rozbrat z muzyką podczas biegania?
Słuchawki IFROGZ Summit mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, ale to oferta przede wszystkim dla biegaczy. Warto tutaj wspomnieć, że rodzina produktów IFROGZ składa się również z kilku innych modeli - już niekoniecznie biegowych - wszystkie znajdziesz na TEJ stronie. Aaaa, w ogóle to za przesyłkę nie zapłacisz ani grosza, a produkt objęty jest taką gwarancją, że w razie zużycia produktu lub uszkodzenia odsyłasz im słuchawki i od ręki dostajesz nowe. Ponosisz tylko koszt wysyłki, fajnie c'nie? 

A Wy? Biegacie ze słuchawkami? Jakich używacie? Bluetooth? Na kabelku? Nauszne? Dokanałowe?

IFROGZ Summit - słuchawki do biegania - dostępne online na stronie ZAGG,
Cena: 34,99 USD  24,49 USD - bezpłatna przesyłka do Polski.

Rozmowa

  1. Lokowanie produktu zawierało wypociny. Płacą Ci za to?
    weź się za bieganie bo nie złamiesz tych 3h w maratonie
    ale nie martw sie ,jest nas miliony co nie dokonały tej sztuki :)
    pozdro 600

    OdpowiedzUsuń
  2. Też używam tych słuchawek, są świetne. Sam również nie lubię biegać z muzyką, wolę oddać się swoim myślom.

    OdpowiedzUsuń

Idealne miejsce na Twój komentarz!